
Media środowiskiem pracy wolnym od mobbingu i molestowania? Tego chcą przedstawiciele Towarzystwa Dziennikarskiego, którzy przygotowali krótki zestaw reguł mających sprawić, by do afer takich jak ta wokół Kamila Durczoka i TVN w polskich redakcjach nigdy już nie doszło. "Uważamy za konieczne podjęcie działań, które zmniejszą ryzyko powstania podobnych sytuacji w przyszłości i zademonstrują determinację instytucji medialnych w zapobieganiu oraz zwalczaniu mobbingu i molestowania w pracy" – czytamy w apelu Towarzystwa.
REKLAMA
"Oskarżenia o molestowanie i mobbing w jednej z najważniejszych instytucji medialnych Polski, zyskały szeroki rozgłos. Często są one traktowane jako reprezentatywne lub typowe dla mediów w ogóle. Jakkolwiek jest to mylące, cień pada na całe środowisko dziennikarskie i branżę medialną" – czytamy na wstępie apelu, który dla Towarzystwa Dziennikarskiego sformułował publicysta "Gazety Wyborczej" Seweryn Blumsztajn.
Najważniejsza informacja?
Jak zaradzić problemowi mobbingu i molestowania w mediach? Zdaniem Towarzystwa, przede wszystkim może pomóc "umieszczenie w widocznych miejscach redakcji dobrze widoczną, jasną informację o tym, że mobbing i molestowanie są poważnym naruszeniem prawa i ładu korporacyjnego". W takim komunikacie miałyby wskazane przykłady nagannych zachowań i grożące ich sprawcom kary.
Jak zaradzić problemowi mobbingu i molestowania w mediach? Zdaniem Towarzystwa, przede wszystkim może pomóc "umieszczenie w widocznych miejscach redakcji dobrze widoczną, jasną informację o tym, że mobbing i molestowanie są poważnym naruszeniem prawa i ładu korporacyjnego". W takim komunikacie miałyby wskazane przykłady nagannych zachowań i grożące ich sprawcom kary.
Z tak zdobytą wiedzą na temat mobbingu i molestowania ofiary lub świadkowie mieliby zostać zobowiązani do zgłaszania tych zjawisk "wskazanym przez pracodawcę osobom". Towarzystwo Dziennikarskie sugeruje też wprowadzenie odpowiednich sankcji za "naruszenie ładu korporacyjnego" poprzez zatajenie faktu, iż było się świadkiem mobbowania lub molestowania. Odpowiedzialnymi za przyjmowanie zgłoszeń o mobbingu osobami mają być natomiast "szeregowi pracownicy łatwo i naturalnie dostępni dla innych".
Zaufać pracodawcy
Piórem Seweryna Blumsztajna Towarzystwo Dziennikarskie apeluje także, by wspomniana na początku informacja zawierała "zapewnienie, że pracodawca gwarantuje wsparcie i bezpieczeństwo osobom zgłaszającym doświadczany lub obserwowany mobbing i molestowanie"
Piórem Seweryna Blumsztajna Towarzystwo Dziennikarskie apeluje także, by wspomniana na początku informacja zawierała "zapewnienie, że pracodawca gwarantuje wsparcie i bezpieczeństwo osobom zgłaszającym doświadczany lub obserwowany mobbing i molestowanie"
"W wewnętrznym systemie komunikacji powinny znaleźć się szczegółowe, powszechnie dostępne informacje o procedurach wdrażanych przez pracodawcę w przypadku zgłoszenia mobbingu lub molestowania. Powinny tam także zostać możliwie szczegółowo opisane niedopuszczalne zachowania, które będą kwalifikowane jako mobbing lub molestowanie" - czytamy.
