
Uczelnie od lat walczą z plagiatowaniem, szczególnie dłuższych prac. Ale przekonują, że to nic nie da, jeśli nie zmieni się nawyków już u uczniów gimnazjów i liceów. Bo już tam zaczyna się nawyk kopiowania z internetu wypracowań czy odpowiedzi na zadania domowe. Jeszcze w tym roku ok. 3,3 tys. szkół ma dostać specjalny program, który wykryje niedozwoloną pomoc w pracach uczniów.
Ci drudzy [nauczyciele - przyp. naTemat] będą mogli bezpłatnie przeskanować prace swoich podopiecznych: zadania domowe, projekty, wypracowania, ale też klasówki. Bez wpisywania w Google'u i zgadywania, skąd pochodzi przepisana myśl, sprawdzą, czy nie ma tam "nieuprawnionych zapożyczeń". System będzie porównywał zadania uczniów z zasobami internetowymi i bazami prac, które stworzą szkoły. Nie tylko w języku polskim, ale również w obcych. Czytaj więcej
