Andrzej Jaworski z PiS o sprawie Borusewicza. "To efekt tłumaczenia, że jakoś to będzie"
Andrzej Jaworski z PiS o sprawie Borusewicza. "To efekt tłumaczenia, że jakoś to będzie" Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz nie dostał zezwolenia na udział w pogrzebie Borysa Niemcowa. Zdaniem Andrzeja Jaworskiego z PiS, pokazuje to, iż Rosjanie są nieobliczalni. – Dyskusja na temat dni rosyjskich w Gdańsku i nieodwoływanie różnego rodzaju imprez, kiedy ta wojna się zaczęła, była tłumaczona, że "jakoś to będzie". A tu się okazało, że "jakoś to nie będzie" – mówi w "Bez autoryzacji" poseł PiS Andrzej Jaworski.

REKLAMA

Jak Pan ocenia decyzję o niewpuszczeniu marszałka Senatu Bogdana Borusewicza na teren Rosji?

Andrzej Jaworski: Trzeba spojrzeć na tę sprawę z dwóch aspektów, bo trzeba oddzielić wielką politykę od sprawy pogrzebu. Wydaje mi się, że w naszej kulturze umożliwienie wyjazdu na pogrzeb jest elementem naturalnym w stosunku do każdego. Działanie władz rosyjskich, które postanowiły nie wpuścić osób, które na ten pogrzeb chcą jechać, jest zdumiewające. To wbrew naszej kulturze, tradycji i zdrowemu rozsądkowi. Ta decyzja wyłącznie umacnia wszystkich w przekonaniu, że nie był to zamach przypadkowy.

A drugi aspekt?

Jest on związany z działaniem służb dyplomatycznych i na ten temat mało wiemy. Nie wiemy, jak się odbywały i czy robiono to właściwie. Marszałek Senatu, trzecia osoba w Państwie, to osoba, która powinna mieć szczególną ochronę. Nie wydaje mi się, aby służyła nam sytuacja, kiedy nie jesteśmy w stanie przygotować takiej wizyty w taki sposób, aby doprowadzić do uczestnictwa w tym pogrzebie.

Czy sądzi Pan, że można było zrobić coś więcej?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiemy, w jaki sposób informacja o odmowie została dostarczona. Jeśli MSZ zareagował na nią w sposób ostry, to wcześniej również można było mocniej nacisnąć w tym temacie.

Czy wyobraża Pan sobie, aby Rosjanie odmówili wyjazdu na pogrzeb na przykład niemieckiej delegacji?

Rosjanie są nieobliczalni i są w stanie zrobić wszystko. Nie pamiętam żadnej wypowiedzi marszałka Borusewicza, która byłaby szczególnie krytyczna w stosunku do Rosjan czy do Putina. W tym momencie Putin może zażądać wszystkiego i jeżeli się uprze, może nie wpuścić każdej osoby, nawet takiej, która specjalnie przeciwko niemu nie występuje.

Czy reakcja polskich władz jest wystarczająca? Czytałem komentarze, że marszałek Borusewicz "niemal płakał" i był zdziwiony, podczas gdy na Ukrainie na co dzień umierają ludzie. Powinniśmy się tego spodziewać po Rosjanach?

Ja i marszałek Borusewicz jesteśmy z Gdańska. Dyskusja na temat dni rosyjskich w Gdańsku i nieodwoływanie różnego rodzaju imprez, kiedy ta wojna się zaczęła, była tłumaczona, że "jakoś to będzie". A tu się okazało, że "jakoś to nie będzie". To są rzeczy bardzo konkretne i bardzo konkretni ludzie giną. Dlatego reakcja ze strony władz unijnych i poszczególnych państw powinna być znacznie większa. Jeśli Putin widzi, że sankcje nie są dla niego żadną przeszkodą i potrafi je omijać, to w swoich zachowaniach będzie szedł coraz dalej.

Dalej, czyli jak? Co Polska powinna zrobić dziś, po niewpuszczeniu Bogdana Borusewicza na pogrzeb Niemcowa?

To bardzo delikatna sprawa. Trzeba by znać przebieg wydarzeń, jak zabiegano o ten przyjazd i dlaczego tak to się skończyło. Tym bardziej, że przedstawiciel prezydenta Komorowskiego będzie brał udział w tym pogrzebie. Nie ma problemów z wyjazdem.

Być może należało nawiązać wcześniej kontakt z rodziną i próbować otrzymać od niej zaproszenie. Byłoby to mocniejsze pokazanie, że udział w ceremonii jest tym bardziej uzasadniony.