NIK alarmuje: egzaminatorzy robią błędy przy sprawdzaniu arkuszy maturalnych.
NIK alarmuje: egzaminatorzy robią błędy przy sprawdzaniu arkuszy maturalnych. Fot. Łukasz Nowaczyk / Agencja Gazeta

Matura to furtka do przyszłości, o ile jej wyniku nie wypaczą egzaminatorzy. "Rzeczpospolita" ujawnia wyniki kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli z której wynika, że co czwarty arkusz egzaminacyjny, ponownie sprawdzany na wniosek maturzysty, nie został zweryfikowany rzetelnie.

REKLAMA
W latach 2009-2013 egzaminatorzy sprawdzili w ten sposób 10 tys. prac, przy czym w 26 proc., czyli 2,6 tys. przypadków, wynik był inny od pierwotnego. To wszystko zasługa braku należytego przygotowania członków Centralnej Komisji Egzaminacyjnej do funkcji, jaką sprawuje. Z ustaleń gazety powołującej się na audyt NIK wynika bowiem, że wielu pracowników merytorycznych CKE nie przeszło specjalistycznych kursów doskonalących umiejętność egzaminowania uczniów.
Efektem jest m.in. nierzetelna ocena sprawdzanych prac, a także częste błędy przy zliczaniu punktacji. Nieprawidłowości stwierdzono zarówno na szczeblu centralnym Komisji, jak i lokalnym. A sprawdzano wyłącznie te prace, o których ponowne rozpatrzenie wnioskowali maturzyści. Wiele tysięcy pisemnych matur sprawdzanych przez nierzetelnych egzaminatorów wciąż czeka na weryfikację.
Tymczasem zbliżają się kolejne egzaminy maturalne i wcale nie ma pewności, że zostaną przeprowadzone na najwyższym możliwym poziomie. Raport NIK potwierdził bowiem jeszcze jedną obawę: większość spośród egzaminatorów popełniających błędy w czasie pełnienia służbowych czynności, wciąż sprawdza prace maturzystów.
Jest jeszcze jeden powód do studzenia optymizmu przed majowymi maturami. Gdy niedawno ogłoszono wyniki próbnych matur, okazało się, że nie zdała ich aż połowa uczniów. Najsłabiej wypadł egzamin z matematyki.
W ubiegłym roku maturę zdało 71 procent absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. W roku 2013 – 81 procent. W zeszłym roku podstawową maturę z matematyki zaliczyło 75 procent abiturientów. Wyniki te wzbudziły lawinę krytycznych komentarzy.
Źródło: "Rzeczpospolita"