
Przeróbek seriali w internecie można znaleźć tysiące. Jedne są lepsze, inne gorsze, ale czołówka serialu Dexter, którą zrobili polscy twórcy kanału FunVeo, jest naprawdę wyjątkowa. Jej głównym bohaterem zostaje porucznik Dexterewicz, który za dnia pracuje w Urzędzie Spraw Wewnętrznych, a nocą walczy z niesprawiedliwością władzy ludowej.
REKLAMA
"Dexter 80s" w przeciągu dwóch dni osiągnął ponad 450 tys. wyświetleń i zachwycił internautów nie tylko w Polsce. Film jest wierną kopią oryginalnej czołówki z jednym wyjątkiem – jest osadzony w latach 80.
To nie przypadek, że film jest tak świetnie dopracowany. Jego twórcy od lat związani są z branżą filmową: Daniel kręcił teledyski i reklamy, a Maciek jest aktorem, który grywa krótkometrażowych filmach i ma swój kabaret. Chłopaki z FunVeo docelowo wcale nie chcą być youtuberami. Filmy mają być dla nich reklamą. Na razie działają w internecie, bo to łatwa forma dotarcia do ludzi.
Wszystko, co zarobili na swoim poprzednim hicie “Polskim Breaking Bad”, postanowili zainwestować w “Dexter 80s”, a oprócz tego jeszcze dołożyli na jego produkcję ze swojej kieszeni. Na razie nawet nie myślą o tym, że YouTube pozwoli im coś zarobić.
Nagrywanie poczynań Dexterowiczna nie odbywało się w komfortowych warunkach. W dzień zdjęciowy na dworze było 5 stopni mrozu, więc w samej hali, w której ekipa nagrywała film, nie było zbyt ciepło. Maciek vel. Dexterewicz często musiał grać bez koszulki i porządnie przemarzł.
Poszukiwanie rekwizytów z lat 80. zajęło im dwa tygodnie. Dużą część z nich znaleźli u siebie w domach, ale największy problem sprawił im płaszcz, ponieważ musiał być podobny do tego, który nosił Borewicz w “07 zgłoś się”. Ostatecznie zakupili go w sklepie z używaną odzieżą za... 2 zł.
Twórcy Dexterewicza, jak nieskromnie nam powiedzieli, spodziewali się, że popularność filmu będzie spora, ale nie aż tak, jak ich poprzedniej produkcji z parodią serialu Breaking Bad, która ma obecnie ponad 500 tys. wyświetleń. Podejrzewali, że być może z Dexterewiczem dojdą do takiej liczby w przeciągu miesiąca, ale w ciągu jednej doby od publikacji zaczęły się dziać niesamowite rzeczy.
Zdążył napisać już o nich m.in. College Humor, którego FunVeo zresztą bardzo cenią:
– Koleś ma niesamowity kanał na YouTube – mówi Maciek. – Jest to bardzo jakościowy produkt, dbają na nim o ujęcia z kamery i aktorstwo. Jesteśmy w lekkim szoku, że o nas wspomnieli, nie spodziewaliśmy się takiego odbioru po tak krótkim czasie – dodaje.
To nie ich pierwsze próby zaistnienia w internecie. FunVeo początkowo chcieli podpić polską scenę YouTube serialem “This Is Polska”, w którym prezentują dialogi ze stereotypowej polskiej rodziny. Pomysł nie był na tyle oryginalny, aby stać się viralem, pomimo profesjonalnej gry aktorskiej i zadbaniu o dźwięk. Dlatego jego twórcy postanowili od niego odpocząć.
Widzowie w komentarzach domagają się, by ich kolejnym filmem była parodia House of cards. FunVeo nie mówią "nie", ale zastanawiają się także nad czymś zupełnie innym.
