
Harrison Ford ucierpiał w wypadku lotniczym - awionetka z aktorem na pokładzie rozbiła się na polu golfowym w Venice w stanie Kalifornia. Gwiazdora, z obrażeniami głowy, przetransportowano do jednego ze szpitali w Los Angeles.
REKLAMA
Samolot niedługo po starcie musiał ratować się awaryjnym lądowaniem, nie zdołał dolecieć do lotniska w Santa Monica. Po wypadku Ford był przytomny, miał sporo szczęścia, bo pierwszej pomocy udzielili mu obecni na polu lekarze. Życiu 72-letniego aktora nie grozi niebezpieczeństwo; jego stan jest stabilny, choć początkowo określano go jako ciężki. – Ojciec czuje się dobrze, choć jest poobijany – poinformował na Twitterze syn gwiazdora, Ben.
Harrison Ford od lat pasjonuje się lotnictwem, a wypadek awionetki to nie pierwsza kraksa z jego udziałem. Wcześniej, w 1999 roku, aktor rozbił się helikopterem nieopodal Santa Clarita. Nie odniósł poważniejszych ran.
W swoim bogatym dorobku filmowym Ford ma wiele niezapomnianych ról, a widzowie pamiętają go głównie jako Hana Solo z "Gwiezdnych wojen", archeologa-poszukiwacza przygód Indianę Jonesa czy dr. Richarda Kimble'a ze "Ściganego".
Aktor znalazł się na liście 100 gwiazd kina wszech czasów, sporządzonej przez magazyn "Empire"; był wielokrotnie nagradzany, m.in. Złotym Globem. Na ten rok planowana jest premiera kolejnej, siódmej już części sagi "Gwiezdne wojny" z Fordem w jednej z głównych ról.
Źródło: CNN
