Otwarcie trzeciej linii metra w Warszawie. Wawer, Ursus, a może Tarchomin? "Będzie bardzo dobrze wykorzystana"
Otwarcie trzeciej linii metra w Warszawie. Wawer, Ursus, a może Tarchomin? "Będzie bardzo dobrze wykorzystana" Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Wszystko wskazuje na to, że budowana od roku 2010 II linia metra zacznie działać już w najbliższą niedzielę. Cała nitka ma zostać ukończona dopiero za siedem lat i jak mówi rzecznik ratusza, dopiero wówczas rozpoczną się pracę nad koncepcją III linii. Tak naprawdę jednak już od dawna trwają debaty o tym, którędy będzie przebiegała. A jak trwają debaty, to są i spory.

REKLAMA
– Wszystko wskazuje na to, że w ciągu dosłownie najbliższych dni będziemy gotowi, aby udostępnić mieszkańcom warszawy centralny odcinek II linii – mówi naTemat Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy stołecznego ratusza.
Gdy pytamy o trzecią nitkę, entuzjastyczny ton urzędnika jakby zanika. – Jest to następstwo zakończenia budowy II linii. Teraz skupiamy się na tym wielkim wyzwaniu – urywa. Nie ma szans, aby miasto realizowało dwie tak wielkie inwestycje równolegle. – 2022 rok to prawdopodobny termin rozpoczęcia prac nad budową trzeciej nitki. Oczywiście, że już teraz o niej myślimy. Gdy będziemy kończyć II nitkę, zaczniemy skupiać się na wyborze wykonawcy, projektanta III linii – mówi.
Trasa jest już znana
Mimo że mało wiemy jeszcze o trzeciej linii metra, Milczarczyk stwierdza, że jej trasa jest już w zasadzie znana. – To metro ma pojechać na Gocław. Tutaj się na pewno nic nie zmieni, bo jest to na tyle duży rejon Warszawy, i na tyle szybko rozbudowującym się, że to metro na pewno będzie bardzo dobrze wykorzystane na tej linii – mówi rzecznik ratusza.
Pierwsze rozmowy na ten temat odbyły się już w lutym 2008. Wyłoniły one sześć najlepszych wariantów. Ratusz wybrał jednak jedną, najbardziej prawdopodobną trasę:

PRAWDOPODOBNA TRASA III linii metra

Trzecia linia łączyłaby stację kolei Stadion i stację II linii metra Stadion, obie znajdujące się przy Stadionie Narodowym (Praga-Północ/Praga-Południe), z Dworcem Zachodnim (Ochota/Wola), przebiegając pod terenami Saskiej Kępy, (pod Wisłą), Solca, Placu Trzech Krzyży, Placu Konstytucji, Filtrów i Placu Narutowicza. Czytaj więcej

W internecie pojawia się jednak bardzo wiele scenariuszy, które przygotowują pasjonaci oraz eksperci. Nie są oni już tak mocno przekonani co do słuszności trasy, którą proponuje miasto. Milczarczyk podkreśla, że kluczem jest Gocław, oraz że nowe metro będzie przejeżdżało przez ten sam tunel, co II linia. – Oczywiście jest pytanie, czy powinna powstać stacja na Placu Konstytucji. Mówiło się o tym, ale będzie to jeszcze podlegało dalszej analizie. Trzeba sprawdzić, czy w danym miejscu to metro jest niezbędne – mówi nam Bartosz Milczarczyk.
Za przygotowanie takiej inwestycji odpowiedzialny jest zespół złożony z Zarządu Transportu Miejskiego, Biura Drogownictwa i Komunikacji, specjaliści z Politechniki Warszawskiej i oczywiście prezydent Warszawy. Z dotychczasowych planów wynika, że III linia metra będzie miała długość od 8 do 9 kilometrów, a stacje będą rozmieszczone co mniej więcej kilometr.
logo
Warianty III linii metra siskom.waw.pl
Trasa budzi kontrowersje
Piotr Kostrzewa ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji traktuje III linię metra jako wielką niewiadomą. – Nie ma jeszcze żadnego harmonogramu, jedynie prasowe deklaracje – mówi. Dodaje jednak, że takie inwestycje planuje się ze znacznym wyprzedzeniem.
Zdaniem Kostrzewy, trasa na linii Gocław, z łukiem przez Dworzec Wschodni do Stadionu, który został wybudowany w taki sposób, aby można było "przytulić" do niego trzecią linię metra, nie jest do końca trafionym pomysłem. – Ten przebieg jest ustalony, ale ja się z nim nie zgadzam, podobnie jak wiele osób. Jest on po prostu głupi, przepraszam za to stwierdzenie – mówi członek SISKOM.
Mój rozmówca uważa, że proponowany przebieg nie jest trafiony, bo według znanych mu prognoz, nie zapewni ona podstawowego warunku, o którym mówi Bartosz Milczarczyk, czyli "niezbędności". – Gdy porównamy czas dojazdu do centrum metrem i tramwajem, okaże się, że różnica to około cztery minuty. Dla mieszkańca Gocławia, ta wartość jest wręcz znikoma, bo jedzie na około – mówi naTemat.
Gdzie jest potrzebna III linia metra?
Pomysłów na trasę trzeciej linii metra jest tyle, ilu mieszkańców Warszawy, a już na pewno tyle, ile dzielnic. Jeden z pomysłów zakłada, że metro powinno łączyć południową część Warszawy, czyli Gocław z Mokotowem, lub Grochów z Mokotowem. Niektórzy twierdzą, że III linia metra powinna docierać aż do węzła "Marsa", gdzie powstałby punkt przesiadkowy między innymi dla Wawra i Rembertowa.
– Obecnie układ naszych linii metra jest pochodną układu wymyślonego w latach 70-tych. To, że druga linia metra nie idzie na Żerań i Tarchomin jest korektą z lat 90-tych. Brakuje tu nowego spojrzenia na sprawę – mówi Kostrzewa.
O własnym metrze marzą także mieszkańcy Włoch i Ursusa. Ale zdaniem Kostrzewy, dzielnice te nie mają na to szans, bo funkcjonuje tam linia kolejowa. – Korzystajmy z tego co jest, a nie wymyślajmy na nowo, unowocześniajmy, zwiększajmy efektywność obecnie funkcjonującej infrastruktury, a nie budujmy drogiego metra – stwierdza mój rozmówca.
Wciąż są jednak w Warszawie miejsca, w których infrastruktura transportowa właściwie nie istnieje, na przykład na Tarchominie. – Jeśli Wawer myśli o metrze, może o nim zapomnieć, bo ma swoją linię otwocką i na niej będzie opierał transport – mówi członek SISKOM.