
Tego projektanta nie trzeba nikomu przedstawiać. Marc Jacobs skradł serca wielu kobiet nie tylko ze względu na wspaniały design przedmiotów, których jest autorem. Jest ucieleśnieniem męskiego ideału dla wielu. I naprawdę wie, czego potrzebuje dziewczyna, żeby poczuć się i wyglądać pięknie. A jego linia kosmetyków do makijażu jest tego dowodem.
REKLAMA
Osoby, które krytykują każdą nowość, która pokazuje się na rynku, zapewne będą sobie używać. Po co komu kolejne kosmetyki do makijażu? Czym różnią się od tych od innych projektantów jak Dior, Chanel czy Armani?
Sama przez chwilę zastanawiałam się co zaprezentuje Jacobs, który zawsze idzie nieco pod prąd i wiele projektów tworzy z lekkim przymrużeniem oka. Do tej pory znaliśmy zapachy sygnowane nazwiskiem od projektanta, które mi akurat kojarzyły się z nastolatkami i ich stylem niż z dorosłą kobietą (zarówno flakony jak i same kompozycje zapachowe). Słodkie, cukierkowe, a nawet landrynkowe, z kwiatkiem, biedronką czy innymi przepięknymi ozdobami, dla których moja nastoletnia siostra była się w stanie nawet zmusić do nauki chemii organicznej, żeby udowodnić, że na nie zasłużyła.
I kiedy zobaczyłam "kolorówkę" od Jacobsa na konferencji po prostu mnie zatkało. Przepiękne opakowania, kolory, które przyciągają uwagę i elegancja i nowoczesność, która je charakteryzuje.
Produkty można kupić w polskich perfumeriach Sephora (na wyłączność) i już widzę tłumy kobiet, które na ich punkcie oszaleją. Co prawda są to kosmetyki luksusowe, ale to luksus o którym marzy każda dziewczyna. I powiedzmy sobie szczerze, prędzej nas będzie stać na szminkę niż na torebkę od projektanta. A w takiej szmince można się zakochać. A to dlatego, że projektant wiele godzin spędza za kulisami pokazów i konsultuje wszystkie stylizacje z najlepszymi makijażystami. Pomadki więc mają nie tylko mocne, wyraziste pigmenty, ale i formulacje, które pielęgnują usta. A błyszczyki - miętowy zapach. Bo Marc Jacobs uważa, że usta powinny pachnieć miętą by wszyscy nas chcieli całować.
Dodajmy do tego przepiękne i superpraktyczne opakowania, jak kredka do powiek, której nie trzeba temperować czy liner, którym namaluje równiutką kreskę (sprawdzałam, jest niesamowicie wygodny i łatwy w użyciu) każda dziewczyna. A także sztyft pod oczy z chłodzącym aplikatorem czy balsam, który "naprawia" naskórek.
I te kolory, jak to u projektanta - zgodne z najnowszymi trendami. Marc Jacobs nie zapomina jednak o klasyce. Dla kobiet, które kochają stonowane szminki i cienie są wspaniałe linie pomadek i palety do makijażu oczu.
Moda, wygoda, piękno i luksus w jednej kolekcji. Wróżę jej ogromny sukces. Porównywalny albo nawet lepszy niż w przypadku zapachów od Marca Jacobsa, które są nomen omen bestsellerami w polskich perfumeriach.
