Spodnie wkładane w buty rzeczywiście są już passé?
Spodnie wkładane w buty rzeczywiście są już passé? screen w whowhatwear.com

Moda uliczna z zagranicznych tygodni mody jest czasem większą inspiracją stylową i bardziej mówi o trendach, niż to, co można zobaczyć na wybiegach. Jak donosi portal WhoWhatWear, żadna z osób, która zmierzała na pokaz, nie miała spodni włożonych w buty. Tak, zero rurek wciśniętych w sztyblety i kozaki. Wolność nogawek!

REKLAMA
Do tej pory nogawki - w większości lub mniejszości powierzchni, schowane były ściśle w butach. Czy to w kozakach, które sięgały nieraz prawie aż do kolana, czy w krótkich sztybletach, do których trzeba było zakładać naprawdę dość wąskie dżinsy, aby przypadkiem "nie uciekły". Miały siedzieć grzecznie i nigdzie się nie ruszać. Nie zawsze było to wygodne - bo zbyt grube warstwy materiały mogą uwierać i przeszkadzać, jednak moda wie swoje i muszkieterowie (a w większości muszkieterki) paradowali wkrótce po ulicach. Do czasu.
Teraz, gdy coraz więcej mówi się o odchodzeniu od wąskich spodni na rzecz tych szerszych, gdy prorokuje się powrót dzwonów, a jedna z ważniejszych firm tworzących baggy jeans właśnie powraca, zaczyna się wyjmować nogawki z butów i puszczać je wolno.
logo
Czy takie noszenie spodni ma szansę wrócić do łask? screen z whowhatwear.com
Ale, o ile nie zwodzi mnie pamięć, zanim nastała era wąskich dżinsów i wkładania ich w spodnie, wszyscy paradowaliśmy tak, jak teraz it girls na fashion weekach. Z tą różnicą jednak, że nie wyglądaliśmy tak fenomenalnie jak one. Może to kwestia dobrego zdjęcia, może ładnych ubrań albo pięknej pogody, ale taka moda kojarzy mi się prędzej z przemokniętymi nogawkami, zmrożonymi łydkami i brakiem praktyczności.
logo
Dość odważne jak na taką pogodę! screen z whowhatwear.com
Czy ten trend się przyjmie? Wśród mas raczej, podobnie jak w przypadku szerokich spodni, wątpliwe. Jednak to, że zarówno blogerki takie jak Pernille Teisbaek czy Laendra Medine oraz dziennikarka Laura Brown z Harper's Bazaar pokazywały się w ten sposób, świadczy, że to nie jest wcale aż tak niszowa moda. Jak pisze Kat Collings, trend ten jest prawdopodobnie skutkiem ubocznym głoszonej wszędzie powolnej śmierci wąskich spodni. No bo jak szerokie upychać w buty, gdy się nie mieszczą? Na "fashionweekowych" zdjęciach wygląda to naprawdę ciekawie i ładne, ale trzeba pamiętać, że to dziewczyny, które zawodowo zajmują się modą i wiedzą co z czym połączyć, aby wszystko wyglądało świetnie. W prawdziwym życiu nie zawsze tak wychodzi. I mam tu przed oczami chociażby obraz siebie w dawnych lat, gdy sunęłam przez śniegi i kałuże w szerokich spodniach, których nogawki, niewsadzone w spodnie, wyglądały smutno. I chwilę po wyjściu z domu były całe brudne.

Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!