Magdalena Ogórek spotkała się z premierem Francji Manuelem Vallsem.
Magdalena Ogórek spotkała się z premierem Francji Manuelem Vallsem. Fot. twitter.com/sldpoland

SLD sprawnie wykorzystuje swoje kontakty z socjalistycznej międzynarodówki. Po spotkaniach w z liderami państw w Madrycie oraz z unijną komisarz Coriną Cretu Magdalena Ogórek rozmawiała z premierem Francji. Oczywiście takie konsultacje nie mają żadnego wpływu na sytuację polityczną, ale pomagają mało doświadczonej Ogórek zbudować wizerunek przygotowanej do pełnienia funkcji prezydenta.

REKLAMA
Magdalena Ogórek spotkała się z premierem Francji Manuelem Vallsem, który przyjechał do Polski z oficjalną wizytą. Kandydatka SLD na prezydenta po spotkaniu zrelacjonowała jego przebieg dziennikarzom, a nawet odpowiadała na pytania. Ale chyba nie wyszła na tym dobrze, bo kiedy pytano ją o reakcję Vallsa na wycofanie się Rosji z traktatu o zbrojeniach konwencjonalnych Ogórek przyznała, że rozmowa była na bardzo ogólnym poziomie – relacjonuje TVN24.
Magdalena Ogórek

Rozmawialiśmy z panem premierem bardzo ogólnie, mówiliśmy o kwestii najważniejszej, czyli rozwiązania konfliktu ukraińskiego możliwie drogą pokojową, bo to jest najważniejsze. (...) Chciałabym też przypomnieć, z punktu widzenia Polski, że dialog to jest najważniejsza sprawa, bo na drodze dialogu weszliśmy do UE i do NATO. Czytaj więcej

Źródło: TVN24
Sama Ogórek stwierdziła, że odrzucenie przez Rosję podpisanego w 1990 roku traktatu to "forma psychologicznego nacisku". Skrytykowała też Stany Zjednoczone, które zadeklarowały wysłanie na Ukrainę dronów i Humvee. Przekonywała, że jedynym sposobem na rozwiązanie konfliktu są rozmowy.
"Rozmowa" to zresztą podstawowe hasło kampanii wyborczej Ogórek. Pytana przez mieszkańców Kalisza kandydatka SLD właściwie zawsze odpowiadała to samo: że “trzeba rozmawiać”, że “dialog da rozwiązanie”, że “państwo mają moc sprawczą, muszą iść na wybory” i że “to pytanie do rządu”. Ale żadnych konkretów nie udało się od Ogórek wyciągnąć.
Źródło: TVN24