
Jeszcze w marcu do Polski trafi bateria systemu antybalistycznego typu Patriot. Amerykańskie rakiety pojawią się nad Wisłą tylko na czas ćwiczeń, ale ambasador Stephen D. Mull zapewnia, że „jeżeli będzie zagrożenie dla Polski, umieścimy tutaj Partioty”.
REKLAMA
Goszcząc w studiu Telewizji Polskiej, ambasador Stanów Zjednoczonych podkreślił, że rozmawiał już na ten temat z generałem Frederickiem Hodgesem, dowódcą sił amerykańskich w Europie. Generał zapewnił, że taki krok jest jak najbardziej możliwy.
Mull dodał, że w Polsce oraz państwach bałtyckich są obecni amerykańscy żołnierze. Waszyngton chce w ten sposób pokazać, że nie opuści swoich sojuszników, którzy niepokoją się agresywną polityką Moskwy.
Ambasador przyznał, że Kreml może podejmować działania obliczone na osłabienie spójności NATO. Według niego sojusz jest jednak zjednoczony, a Polska – dzięki członkostwu w NATO i Unii Europejskiej – bezpieczna.
– Jeżeli spojrzymy na historię Polski w ostatnich 200 latach, nigdy nie była ona tak bezpieczna, jak obecnie – zaznaczył dyplomata. Mull podkreślił jednak, że poczucie bezpieczeństwa nie powinno uśpić czujności. Sojusz w każdej chwili musi być przygotowany na przeprowadzenie mobilizacji swoich sił.
Ambasador potwierdził przy tym, że za trzy lata na terenie Polski zainstalowane zostaną elementy amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Ponadto Waszyngton przymierza się do zainwestowania w europejskie obiekty obronne obiecanego przez prezydenta Baracka Obamę miliarda dolarów. Beneficjentem pomocy będzie m.in. baza lotnicza w Łasku, która zostanie rozbudowana.
"Wizy mogą zostać zniesione"
Zgodnie z tradycją ambasador Stanów Zjednoczonych został zapytany również o sprawę wiz. Mull zapewnił, że Waszyngton chciałby objąć Polskę ruchem bezwizowym, ale takie rozwiązanie będzie możliwe dopiero po tym, jak spadnie odsetek odrzuconych wniosków wizowych.
Zgodnie z tradycją ambasador Stanów Zjednoczonych został zapytany również o sprawę wiz. Mull zapewnił, że Waszyngton chciałby objąć Polskę ruchem bezwizowym, ale takie rozwiązanie będzie możliwe dopiero po tym, jak spadnie odsetek odrzuconych wniosków wizowych.
– W ostatnim czasie zobaczyliśmy dramatyczny spadek tych odmów. 95 procent osób dostaje wizy. Jeżeli odmowy będą stanowić mniej niż 3 procent, od razu Polska zostanie zaproszona do programu – zadeklarował ambasador.
źródło: TVP Info
