
Nawet 10 tysięcy węgierskich obywateli protestowało w niedzielę na ulicach Budapesztu przeciwko rządom Victora Orbána. Tłum zarzuca mu eliminowanie z życia publicznego najważniejszych demokratycznych wartości. Manifestacje zorganizowały dwie działające na Facebooku grupy.
REKLAMA
Demonstranci przez ulice węgierskiej stolicy przeszli pod hasłem „Na rzecz nowej republiki węgierskiej”. Krytykowano Orbána za naruszanie demokratycznych przywilejów takich jak wolność czy obywatelska równość. Organizatorzy zapowiadali jednocześnie wystosowanie petycji w sprawie 19 inicjatyw referendalnych, których celem ma być nie tylko obalenie centroprawicowego premiera, ale też „demontaż całego systemu”.
Sam Orbán natomiast jest bardzo zadowolony ze stanu, w jakim znajduje się państwo. W swoim niedawnym wystąpieniu, w którym podsumował pięciolecie swoich rządów, stwierdził, że Węgry w ostatnich latach wyrosły na lidera Europy Środkowej nie tylko pod względem gospodarczym, ale i społecznym. Stwierdził przy tym, że nie obchodzi go czy zagranica jego politykę akceptuje czy nie. – Odpuszczamy poprawność polityczną, bo Węgrzy rodzą się niepoprawni politycznie, a jednak nie są przy tym niespełna rozumu. Taka jest nasza natura – przekonywał premier.
Manifestacja odbyła się w dniu, w którym przypada święto narodowe upamiętniające rewolucję węgierską, jaką w latach 1848–1849 przeprowadzono przeciwko absolutnym rządom dynastii Habsburgów.
Źródło: news.yahoo.com
