Grzegorz Schetyna potwierdził, że w ataku na Muzeum Bardo zginęło dwóch obywateli Polski
Grzegorz Schetyna potwierdził, że w ataku na Muzeum Bardo zginęło dwóch obywateli Polski Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Grzegorz Schetyna nie chce komentować słów marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego, który powiedział w telewizji, że w Tunisie „najpewniej zginęło siedmioro Polaków”. Szef MSZ podkreśla tylko, że „był zaszokowany”, gdy usłyszał tę wypowiedź. Z posiadanych przez niego informacji wynika bowiem, że terroryści zabili dwóch obywateli Polski. Ponadto dwoje Polaków wciąż jest zaginionych, a dziewięcioro znajduje się w szpitalach.

REKLAMA
– Jeśli chodzi o polskie ofiary, to z tych potwierdzonych możemy dzisiaj z całą stanowczością, bo rozmawiałem i z ambasadorem, i z konsulem jeszcze dzisiaj nad ranem, to są dwie osoby, które zginęły, dwie osoby, które są zaginione, i dziewięć osób, które przebywają w szpitalach, są ranne – powiedział Schetyna stacji TVP Info.
"Nie będę tego komentował..."
Minister spraw zagranicznych nie chciał odnieść się do słów Sikorskiego.
– Nie będę komentował wypowiedzi drugiej osoby w państwie. Ja zajmowałem się organizowaniem pomocy dla Polaków przebywających w Tunezji. (…). W takich sytuacjach podawane powinny być wyłącznie oficjalne i sprawdzone informacje – powiedział Schetyna radiu RMF FM, z którym rozmawiał niedługo później.
Minister spraw zagranicznych dodał, że jego resort nie przekazał Sikorskiemu informacji o liczbie zabitych osób. – W takiej sytuacji każde słowo waży, a my jesteśmy odpowiedzialni – podkreślił Schetyna.
Z jego wypowiedzią koliduje jednak zachowanie rzecznika MSZ Marcina Wojciechowskiego, który w środę, niedługo po pojawieniu się doniesień o rannych Polakach, przekazał dziennikarzom nieoficjalne ustalenia. Wynikało z nich, że w Tunisie mogło zginąć czterech obywateli Polski.
"To mogło być Państwo Islamskie"
Schetyna zapewnił przy tym, że rząd poradził sobie z sytuacją kryzysową. W środę odbyło się posiedzenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, powołano sztab antykryzysowy, a poszczególne resorty przystąpiły do organizowania pomocy dla ofiar ataku i ich rodzin.
Rząd wysłał już do Tunezji samolot wojskowy oraz lekarzy i psychologów, którzy zaopiekują się na miejscu Polakami.
Minister dodał, że na razie nie wiadomo, jak dokładnie wyglądał zamach. Potwierdził, że mogły za nim stać osoby powiązane w jakiś sposób z Państwem Islamskim.

Sikorski odczuwa ulgę

Odnosząc się do środowej wypowiedzi, Sikorski oświadczył w czwartek, że odczuwa "wielką ulgę, że informacje, które wczoraj do niego docierały, być może się nie potwierdzą".
Wzrosła liczba ofiar
Również w czwartek powiadomiono, że liczba zagranicznych turystów, którzy zginęli w zamachu, wzrosła z 17 do 20. Łączna liczba zabitych osób wzrosła do 23. Tunezyjskie władze ustaliły już tożsamość dwóch terrorystów, którzy zostali zabici podczas odbijania zakładników. Pierwszy nazywał się Jassine Abidi. Drugi – Hatem Khachnaoui. Obydwaj byli najprawdopodobniej Tunezyjczykami.
Tunezyjskie służby zatrzymały dziewięć osób, które mają mieć związek z przeprowadzeniem zamachu.

źródła: RMF FM, TVP Info