Papież apeluje do mafiosów: "Nawróćcie się!".
Papież apeluje do mafiosów: "Nawróćcie się!". Fot.Shutterstock.com

W czasie sobotniej wizyty w Neapolu papież Franciszek odniósł się do problemu zorganizowanej przestępczości, który od lat wpływa negatywnie na wizerunek miasta. Głowa Kościoła zaapelowała do ludzi mafii, aby "nawracali się na miłość i sprawiedliwość".

REKLAMA

– Pozwólcie się odnaleźć Bożemu miłosierdziu. (...) Z łaską Boga, który przebacza wszystko, możliwy jest powrót do uczciwego życia – mówił odnosząc się do członków słynnej camorry papież, który odprawił mszę na miejscowym Placu Plebiscytu, wypełnionym przez tysiące wiernych.

Jednocześnie zwrócił się do mieszkańców miasta, którzy od dawna muszą zmagać się z procederem mafii. – Sprzeciwiajcie się organizacjom, które wykorzystują i deprawują młodzież, biednych i słabych cynicznym handlem narkotykami i innymi przestępstwami. Nie pozwólcie na to, aby wasza młodość była wykorzystywana przez tych ludzi – mówił do neapolitańczyków Franciszek. Przestrzegł ich też przed zgubnym wpływem korupcji.

W programie wizyty Franciszka w Neapolu było też spotkanie i wspólny obiad ze skazańcami, odbywającymi wyroki w więzieniu Poggioreale. Dzień wcześniej papież ogłosił, że kara śmierci jest porażką państwa i wiary, gdyż pozwala odbierać życie w sposób na pozór sprawiedliwy. W opinii Franciszka, zabijanie w imię prawa jest niedopuszczalne, ponieważ "uwłacza świętości życia i godności człowieka", a także zachęca do zemsty.

W specjalnym liście papież podkreślił, że wymiar sprawiedliwości nie jest idealny. Jego zdaniem, stosowana powszechnie kara dożywotniego więzienia może być uznawana za "ukryty" wyrok śmierci, bo odbiera skazańcom wszelką nadzieję.

Franciszek stoi na czele Kościoła katolickiego od dwóch lat i co rusz zaskakuje opinię publiczną swoimi nowatorskimi, jak na Watykan, poglądami. Choć Ojciec Święty wydaje się być w dobrej formie, to nie sądzi, by dane mu było długo zasiadać na tronie Piotrowym. – Mam poczucie, że mój pontyfikat będzie krótki, potrwa od czterech do pięciu lat, może nawet od dwóch do trzech – oznajmił ostatnio papież.

Źródła: RMF FM; The Guardian