
Wszystko wskazuje na to, że prof. Bogdan Chazan rozpoczyna wreszcie otwartą walkę o swoje miejsce na scenie politycznej. Były dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie, zwolniony ze stanowiska ze względu na uniemożliwianie prowadzenia legalnych zabiegów aborcji, w niedzielę zapowiedział złożenie w najbliższy wtorek obywatelskiego projektu ustawy całkowicie zakazującej w Polsce usuwania ciąży.
REKLAMA
O planach komitetu inicjatywy ustawodawczej Stop Aborcji prof. Bogdan Chazan poinformował podczas konferencji prasowej zwołanej w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Czyli miejscu, którego intelektualne zaplecze stanowi część tzw. imperium medialnego znanego z politycznych ambicji redemptorysty o. Tadeusza Rydzyka.
– Poprzednia inicjatywa fundacji PRO – Prawo do Życia, pod którą podpisało się 600 tys. ludzi, o mały włos nie przeszła w parlamencie. Jest nowa inicjatywa, która też świadczy o tym, że zmienia się sposób widzenia tych spraw, że można z pewnym optymizmem patrzyć w przyszłość – przypominał prof. Chazan. Kontrowersyjny lekarz podkreślał też, że nie przemawiają do niego argumenty części środowisk konserwatywnych, iż ciągłe próby zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych w rezultacie doprowadzą do odwrotnego skutku, czyli przeforsowania przez lewicę pełnej liberalizacji prawa.
Decyzja o złożeniu w Sejmie kolejnego obywatelskiego projektu ustawy antyaborcyjnej w najbliższy wtorek nie jest przypadkowa. W ten sposób prof. Bogdan Chazan i Fundacja PRO – Prawo do Życia zamierzają przypomnieć Polakom o obchodzonym tego dnia Narodowym Dniu Życia.
Trudno nie odnieść jednak wrażenia, iż uczynienie z prof. Chazana twarzy tegorocznej antyaborcyjnej inicjatywy może posłużyć przede wszystkim do przypomnienia o nim jego potencjalnym wyborcom. Od dawna były dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie kojarzony jest bowiem z Prawem i Sprawiedliwością, a ostatnimi czasy wydaje się zacieśniać relacje z wciąż wpływowym na prawicy o. Tadeuszem Rydzykiem.
– Spotykałem się z profesorem Chazanem wielokrotnie. Widzi siebie tylko jako lekarza i nie ma najmniejszych ambicji politycznych. To wybitny specjalista w wielu dziedzinach. Najlepsze co może zrobić dla kraju, to nadal pomagać Polkom – mówił naTemat poseł Jan Dziedziczak, gdy szybki transfer z medycyny do polityki profesorowi wróżono tuż po decyzji o zwolnieniu go z kierowania stołecznym szpitalem.
Od tamtej chwili minęło jednak wiele miesięcy i trudno nie odnieść wrażenia, iż tamte plany się zmieniły, a najnowsze profesorskie inicjatywy mogą służyć głównie swego rodzaju prekampanii wyborczej. Dzięki której prof. Bogdan Chazan zapewni sobie odpowiednie miejsce na liści wyborczej do planowanych na jesień wyborów parlamentarnych, oraz rozpoznawalność potrzebną do zdobycia mandatu posła.
Źródło: RadioMaryja.pl
