
Niektóre z nas winą za zaniedbane paznokcie, skórę czy włosy obarczają brak czasu. Ale przyznajmy się same przed sobą: często zadrapany lakier, rozmazana maskara czy brudne włosy wynikają z naszego lenistwa i z tego, że lubimy dłużej pospać, posiedzieć przed telewizorem czy pójść do kina zamiast walczyć o idealny manikiur czy gładką skórę. Tych siedem rzeczy ułatwia życie i są tak genialne w swojej prostocie, że mogą się przydać każdej z nas.
REKLAMA
1. Zamiast linera
Skończył ci się liner w pędzelku? Nie ma dramatu. Wystarczy wziąć się w garść i wziąć w garść: maskarę i pędzelek do makijażu ust (ukośnie przycięty, sztywniejszy). Nałożyć końcówkę maskary, na której jest zawsze nadmiar tuszu na ten pędzelek i mamy gotowy liner w pędzelku bez wychodzenia z domu do perfumerii!
2. Świeży manikiur od ręki
Jeżeli nie masz czasu ani cierpliwości do chodzenia raz w tygodniu na manikiur, albo wykonywania go tak precyzyjnie, żeby wyglądał dobrze, postaw na brokat. Przyda się zarówno w sytuacji, kiedy od góry paznokcia widoczny jest odrost - wykonujesz sprytny ombre i po sprawie, jak i wówczas, gdy lakier odpryśnie na samych końcach paznokci. Czego by nie mówić o lakierach brokatowych, są po prostu nie do zdarcia, więc jak pomalujesz, tak zostanie na dłuuugi czas na twojej płytce. A manikiur będzie wyglądać jak świeżo malowany.
3. Modelowanie w minutę
Dwie trójki, które zrewolucjonizują twój makijaż. Zamiast godzinami stać przed lustrem i nakładać kolejne warstwy brązera i rozświetlacza, wystarczy, że użyjesz tych w kredce lub pędzelku. Jaśniejszym malujesz cyfrę "3"zaczynając tuż nad brwią, pod okiem i przy nosie. Następnie drugą, tym razem odwróconą trójkę malujesz rozpoczynając od skroni - ciemniejszym kosmetykiem, albo brązerem, albo letnim, czyli bardziej opalonym kolorem podkładu od tego, którego teraz używasz. Obie trójki trzeba rozetrzeć opuszkami palców i masz modelunek w stylu sióstr Kardashian, z tym, że w o godzinę krótszej wersji.
4. Mono-kolor w makijażu
Kiedy nie chce ci się specjalnie kombinować z makijażem, wystarczy, że tą samą szminką pomalujesz: usta, policzki i powieki. Taki total kolor nie dość, że trwa jedynie dwie minuty, to jeśli użyjesz do jego wykonania któregoś z odcieni różowej pomadki - odświeży twarz i sprawi, że cera będzie bardziej promienna.
5. Regeneracja dłoni jak w salonie
Zapominasz po każdym myciu rąk czy naczyń wmasowywać w dłonie krem? I twoje dłonie w związku z tym są wiecznie suche i wyglądają na co najmniej 10 lat starsze od ciebie? Znamy to i mamy na to sposób. Bawełniane rękawiczki i dobry krem regenerujący skórę dłoni. Taki zestaw, jak ten na zdjęciu od Petit Marseillais możesz położyć obok pilota od telewizora, albo tuż obok łóżka. Nakładasz na dłonie grubą warstwę kremu czy balsamu, następnie naciągasz na nie bawełniane rękawiczki i możesz je zdjąć dopiero rano, a skóra będzie miękka i gładka, jak po parafinie w salonie. To samo polecam praktykować na stopach. Zestaw: tłusty regenerujący krem i skarpetki bawełniane, zdziała więcej niż jedorazowy pobyt na pedikiurze, choćby w najlepszym salonie.
6. Ukrywanie odrostu
Blondynki mają podobno w życiu łatwiej, bo więcej się im pobłaża, ale za to najszybciej widać u nich odrost. Żeby co chwilę nie biegać do salonu na poprawki kolorystyczne, polecam trik podpatrzony za kulisami tygodni mody. Włosy przy nasadzie spryskaj solidnie suchym szamponem, następnie podtapiruj je grzebieniem. Jasny proszek szamponu wyczaruje optycznie jaśniejszy odrost, a "tapir" ukryje nierówności koloru. Oczywiście nie polecam robić tego codziennie. Tylko w sytuacjach awaryjnych.
7. Demakijaż na dobranoc
Postaw na stoliku nocnym płyn do demakijażu i waciki. Wymówka z cyklu: zapomniałam/nie zdążyłam / nie miałam czasu zmyć wczoraj makijażu - nie wchodzi wówczas w rachubę. Bo demakijaż to trzy - cztery waciki, porcja płynu micelarnego, kilka ruchów ręką i po sprawie. Szczególnie jak zestaw stoi przy twojej poduszce. Ultraleniwym, które nawet nie mają głowy, żeby nasączyć waciki płynem, polecam prostszy sposób, czyli mokre chusteczki do demakijażu. Proste, tanie, szybkie. I co najważniejsze - niezbędne, jeśli chcesz, aby twoja cera wyglądała zawsze świetnie.
Napisz do autorki: maria.kowalczyk@natemat.pl
