
Parlament Europejski wyraził w środę zgodę na przyznanie Ukrainie pomocy finansowej w wysokości 1,8 mld euro. – Dzisiejsza decyzja Parlamentu Europejskiego (...) jest decyzją ważną pod względem nie tylko finansowym, ale również politycznym. Ukraina pilnie potrzebuje wsparcia. Jej stabilność finansowa jest zagrożona – mówił podczas debaty plenarnej Jacek Saryusz-Wolski, europoseł PO, autor opinii do decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie pomocy makrofinansowej dla Ukrainy.
To kolejny, trzeci już, program pomocy finansowej dla Ukrainy. W ubiegłym roku Kijów otrzymał wsparcie w postaci pożyczki w wysokości 1,6 mld euro. W kwietniu Ukrainie wypłacona zostanie ostatnia transza z poprzedniego programu, wynosząca 25 mln euro.
Pomoc przyznana Ukrainie w środę zostanie wypłacona w trzech ratach w 2015 i 2016 roku. Pieniądze zostaną przeznaczone na poprawę sytuacji budżetowej Ukrainy, która, jak przyznała w opublikowanym we wtorek wywiadzie w „Financial Times” minister finansów Ukrainy Natalia Jaresko, „tonie długach”.
– Potrzebujemy dużo większego wsparcia od wspólnoty międzynarodowej niż to jest obecnie przewidywane – mówiła w rozmowie z brytyjską gazetą szefowa resortu finansów. Dodała, że to właśnie wsparcie finansowe jest w tej chwili dla jej kraju kluczowe.
– Ukraina nie jest biednym krajem. Jest źle zarządzana i potrzebuje reform. Toczy wojnę obronną. Straciła już 25% swej gospodarki i część terytorium. Wojna kosztuje ją dużo. Ukraina prowadzi wojnę i reformuje zarazem kraj, to rzecz bez precedensu w historii europejskiej – mówi Saryusz-Wolski. Jak zaznaczył eurodeputowany, wojna „wykrwawia Ukrainę”, której potrzebne jest szybkie i szczodre wsparcie finansowe.
Jacek Saryusz-Wolski, europoseł PO
Za przyznaniem Ukrainie wsparcia finansowego głosowało 492 europosłów, przeciw było 107.
