Hoop Cola ponownie poszukuje nowej gwiazdy YouTube.
Hoop Cola ponownie poszukuje nowej gwiazdy YouTube. Zrzut z kanału YouTube.com/ExtremeMIX

Po raz drugi ruszyła akcja Hoop Coli “Można Inaczej”, w której internetowi twórcy związani z Agora Internet Artists będą poszukiwać kolejnej wschodzącej gwiazdy YouTube'a. Za pierwszym razem efekt był marny. Do dwóch razy sztuka?

REKLAMA
Pomysłodawcy znowu stawiają na formułę talent show, tylko trochę w innym wydaniu. Czy tego typu konkursy w ogóle mają sens?
Spośród wszystkich zgłoszeń mentorzy w postaci: Gimpera, Kocham Gotować, xMandzia, Izaka, Chwytaka, Letniego Chamskiego Podrywu oraz Śmiechawy TV wybiorą 48 uczestników, utworzą 4 grupy i będą prowadzić z nimi warsztaty.
Najlepsza dwunastka ruszy z nimi w podróż po ośmiu miastach, w których będą musieli wykonać różne zadania. Całe zmagania będzie można podglądać nie tylko na kanale Hoop Coli na YouTube, lecz także na Veedo.pl. Wszystkie nagrania zostaną poddane ocenom internatów, a ci wybiorą grupę, która wyjedzie na wyjazd zagraniczny. Akcja zakończy się podczas drugiej edycji Hoop Likes Festival w październiku.
Kandydat na gwiazdę sam wybiera na warsztaty których youtuberów chciałby się dostać. Śmiechawa TV oczekuje ludzi z poczuciem humoru. – Stawiamy na rozrywkę, lecz uszanujemy każdy pomysł, który jest fajny i oryginalny – mówią.
Choć mogłoby się wydawać, że sama formuła gwarantuje ogromny sukces, to jednak rzeczywistość trochę mija się z oczekiwaniami. "Można Inaczej" da się przecież porównać do programów typu "Mam Talent" czy "You Can Dance", o ile jego zwycięzca odpowiednio nie wykorzysta swoich pięciu minut to słuch o nim zaginie.
Cisza o pierwszym laureacie
Jan Gałek został pierwszym zwycięzcą zeszłorocznej edycji “Można Inaczej” i po zakończeniu całej akcji słuch o nim zaginął. 27-letni wrocławianin jest nazywanym najlepszym polskim slacklinerem, jako pierwszemu Polakowi udało mu się przejść najsłynniejszy highline na świecie Lost Arrow Spire Highline w Yosemite.
Główną nagrodą był sprzęt do nagrywania filmów na YouTube oraz wsparcie ze strony LifeTube’a. Jan wprawdzie założył kanał ExtreMIX poświęcony sportom ekstremalnym “inaczej”, ale nie prowadzi go regularnie. Ostatni film, jaki możemy na nim obejrzeć, został wrzucony miesiąc temu. Od 7 lipca 2014 roku udało mu się zebrać jedynie 2900 subskrypcji i 48 tys. wyświetleń, co chyba nie jest wynikiem na miarę gwiazdy YouTube'a.
Nie pomógł nawet film, w którym gościnny udział wzięli Wapniak i Sylwester Wardęga. W komentarzach można zauważyć, że nie wszystkim widzom taki brak aktywności się podoba:
Symeon Strachowski

ODCINKI MIAŁY BYĆ REGULARNIE!!!!!!!!!!!! Wziąłeś 25k zł i teraz nic nie robisz, takie jest przynajmniej moje odczucie. Weź się w garść i zacznij nagrywać coś fajniejczego niż siłownia!!!! Możesz się inspirować kanałem devinsupertramp, ja właśnie tak wyobrażałem sobie twój kanał, tylko że w Polskiej wersji.

Youtuber na ten emocjonalny wpis odpowiedział: "Taki jest zamysł, przepraszam, że była przerwa, wrzucam zaległy odcinek. Wziąłem sprzęt, a nie kasę, niestety nie żyję z YT. Dążę w tym kierunku i będzie tylko lepiej :)".
Jak możemy przeczytać na facebookowym profilu Jana Gałka we wpisie z 16 marca, chłopak przeprasza wszystkich swoich fanów za brak nowych filmów, a tłumaczy to kontuzją:
Zdaniem Jacka Gadzinowskiego tego typu konkursy są aż albo tylko trampoliną. – Dalsze losy osoby, która wygra, zależą od jej charyzmy i tego czy dobrze porusza się w świecie YouTube'a lub czy ma jakiś konkretny pomysł na siebie – mówi. – Nie ma jednej dobrej rady "jak się wybić"– dodaje.
Patrycja Giurko, Marketing Manager HOOP Polska jest mimo wszystko przekonana, że Janek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa jeżeli chodzi o swoją działalność na Youtube, a także w kontekście popularyzacji slackline’u w Polsce. – Janek zwiększył swoją popularność – mówi. – To jest właśnie ta „trampolina” – narzędzie, które dajemy twórcom do promowania siebie, ale zawsze to od ich samozaparcia zależy, jak poprowadzą swoją dalszą działalność na YouTube. W tym roku wierzymy, że „Można Inaczej” znów będzie szansą dla aspirujących youtuberów – dodaje.
Można dobrze
Taki pomysł na siebie i charyzmę zdecydowanie mają inni uczestnicy zeszłej edycji “Można Inaczej”, którzy chociaż jej nie wygrali to świetnie potrafili wykorzystać swoje 5 minut. Adam i Tata to zabawny duet ojca i syna, którzy na swoim kanale rywalizują między sobą i wykonują różne zadania. Jednym się to podoba, innym nie, ale na pewno mają stałą grupę swoich widzów i naprawdę ciekawy pomysł.
Maciek Budzich uważa, że z biznesowego punktu widzenia, zorganizowanie na polskim rynku dwóch podobnych konkursów jest dla niego oznaką, że rynek wciąż się profesjonalizuje i zyskuje coraz więcej uznania wśród firm – potencjalnych reklamodawców.
Maciej Budzich

Spodziewałem się, że przy drugiej edycji zmieni się główny sponsor, a nie agencja realizująca akcję – okazało się, że w Hoop Coli ktoś to przeanalizował, policzył i uznał, że warto wydać pieniądze na kolejną edycję. Takie konkursy dla firm działających na rynku YouTube to też możliwość odkrycia nowych talentów – prosta rozrywka i gameplaye to wciąż czołówka, ale zarówno wśród twórców, widzów jak i marek, które chciałyby pojawiać się na kanałach YT jest zapotrzebowanie na atrakcyjne i wartościowe treści.

Organizatorzy "Można Inaczej" zapewniają, że w tej edycji zwycięzcy akcji, ale również osoby, które zakwalifikują się do udziału w „adventure tripie”, będą mogły liczyć na zwiększenie rozpoznawalności siebie, swojego kanału oraz tworzonych treści. Ich produkcje, które powstaną w ramach „Można Inaczej”, będą wspierane rozpoznawalnością mentorów akcji, a także działaniami prowadzonymi przez organizatorów, czyli Hoop Colę i Agora Internet Artists, co przełoży się też na poprawę treści tworzonych na ich osobistych kanałach.

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl