Magdalena Ogórek składa 510 tys. podpisów poparcia i odcina się od SLD.
Magdalena Ogórek składa 510 tys. podpisów poparcia i odcina się od SLD. Fot. Kamil Sikora/naTemat

Magdalena Ogórek postawiła mocny akcent w swojej niezbyt intensywnej kampanii: rejestruje swoją kandydaturę z poparciem 510 tys. podpisów. Odcina się też od SLD: mówi, że nie interesuje ją wojna Miller-Napieralski. Na nasze pytanie o 400 zł dla "ofiar Balcerowicza" odpowiada: – Dla mnie priorytetem jest podniesienie kwoty wolnej od podatku.

REKLAMA
Sztab Magdaleny Ogórek robi wszystko, by przebić osiągnięcia Grzegorza Napieralskiego sprzed pięciu lat. W sondażach jeszcze nie wychodzi, ale udało się z podpisami - Ogórek zebrała ich 510 tys. (choć zbiórka trwała znacznie dłużej niż w 2010 r.). Na krótkim briefingu dziękowała wolontariuszom. – To jeden z najważniejszych dni w moim polityczny życiu - mówiła.
Przypominała też, że w jej ocenie najważniejszy zadaniem prezydenta jest pilnowanie przestrzegania prawa, szczególnie Konstytucji. – Nie rozumiem dlaczego urząd prezydenta kojarzy się dzisiaj z dziedzinami, na które prezydent ma niewielki wpływ, czyli polityką zagraniczną i obronnością – mówiła kandydatka SLD.
Choć sama Ogórek chyba nie czuje się kandydatką partii, bo pytana o wojnę między Leszkiem Millerem a Grzegorzem Napieralskim i jej wpływ na kampanię wyborczą przekonywała, że to wewnętrzne sprawy partii i ona się nimi nie zajmuje. Stwierdziła, że jest "kandydatką niezależną".
Ogórek dość chłodno odniosła się też do inicjatywy przyznania 400 zł miesięcznie "ofiarom Balcerowicza". – Dla mnie priorytetem jest podniesienie kwoty wolnej od podatku, dzisiaj jesteśmy za Kambodżą – odpowiadała Ogórek na pytanie naTemat. Dodała, że inicjatywa SLD to dopiero projekt, ale jeśli ona zostanie prezydentem, a projekt zostanie uchwalony, na pewno uważnie go przeanalizuje.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl