
Biznes i nowe technologie, popkultura i religia ważniejsze są dziś od wielkiej polityki? Tak sugeruje amerykański magazyn "Fortune". W najnowszej edycji tworzonego przez tę redakcję rankingu najważniejszych liderów na świecie zabrakło bowiem wielu przywódców wielkich mocarstw. Sporo w nim za to ludzi znanych z sieci, czy kolorowej prasy.
REKLAMA
Zdaniem "Fortune" najważniejszym globalnym liderem w chwili obecnej jest... szef Apple Tim Cook. Pozycję tę ma mu dawać fakt, iż Apple sukcesywnie zwiększa swoją wartość i uchodzi za najbardziej wartościowy biznes na świecie. Amerykańscy dziennikarze zachwycają się też zdolnością Tima Cooka do kontynuowania dzieła nieżyjącego od ponad trzech lat Steve'a Jobsa, który wydawał się człowiekiem niezastąpionym.
Na drugie miejsce w oczach członków redakcji "Fortune" zasługuje co prawda jeden z najważniejszych polityków w Unii Europejskiej, ale bynajmniej nie jest to Jean-Claude Juncker, Donald Tusk, czy Angela Merkel, Davida Cameron lub Francois Hollande. Magazyn wskazuje tutaj na Mario Draghiego, czyli szefa Europejskiego Banku Centralnego. Z perspektywy USA, to najważniejszy człowiek mający realny wpływ na politykę europejską i pozwalający Europie odgrywać ważną rolę na świecie.
Dziennikarze z zadłużonych po uszy u Chińczyków Stanów Zjednoczonych w czołówce swojego rankingu nie mogli zapomnieć też o przywódcy Państwa Środka. Xi Jinping w ich opinii to być może najsilniejszy przywódca chińskiego ludu od czasu Mao Zedonga. Zdaniem "Fortune", pod rządami tego prezydenta Chiny weszły w jeden z najciekawszych okresów w swojej historii.
Tyle rankingowe "podium". W pierwszej dziesiątce nie brakuje jednak innych zaskoczeń. Czwartym najważniejszym liderem został bowiem uznany przez "Fortune" papież Franciszek. Na piątym miejscu uplasowano premiera Indii Naranderę Modiego. Tuż za nim w rankingu globalnych liderów znajduje się natomiast... piosenkarka Taylor Swift. Dopiero za jej plecami znaleźli się Joanne Liu z organizacji Lekarze bez granic, prezes Sądu Najwyższego USA John Roberts Jr., prezes General Motors Mary Barra i lider hongkońskiej opozycji prodemokratycznej Joshua Wong.
Źródło: Fortune.com
