Włodzimierz Cimoszewicz jest rozczarowany niskim poziomem kampanii prezydenckiej
Włodzimierz Cimoszewicz jest rozczarowany niskim poziomem kampanii prezydenckiej Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Trwająca kampania prezydencka rozczarowuje wielu komentatorów i polityków. Jednym z zawiedzionych jest Włodzimierz Cimoszewicz. Senator powiedział „Rzeczpospolitej”, że prezentowany przez kandydatów „poziom demagogii i nieodpowiedzialności obietnic przewyższa Himalaje”.

REKLAMA
Mierny poziom kampanii rozczarował Cimoszewicza do tego stopnia, że postanowił on przeprowadzić protest obywatelski. Senator zamierza zamanifestować swoje niezadowolenie poprzez zbojkotowanie pierwszej tury wyborów.
– Jeśli nie wydarzy się coś nadzwyczajnego, to w pierwszej turze chyba nie będę głosował. (…). W drugiej zagłosuję na Komorowskiego, bo to będzie kwestia zdrowego rozsądku – powiedział były premier „Rzeczpospolitej”.
Według niego rywalizujący o urząd prezydenta kandydaci nie traktują wyborców poważnie. Bronisław Komorowski zdaje się być urażony tym, że w ogóle musi kogoś przekonywać do swojej osoby, a jego przemówienie programowe „przypominało bardzo stare czasy”. – Nikt o zdrowym umyśle tego nie słuchał – zauważył senator.
Równie źle Cimoszewicz wypowiada się o Andrzeju Dudzie, który „obiecuje każdemu wszystko”, oraz o pozostałych uczestnikach wyborczego wyścigu.
Były minister spraw zagranicznych mówił gorzko o kampanii i kandydatach także na początku marca. Podczas rozmowy z Polską The Times” jego uwaga skupiła się między innymi na Magdalenie Ogórek.
– Będą o niej pisali w podręcznikach z zakresu nauk politycznych jako o pierwszej na świecie kandydatce milczącej. Ale może to polska tradycja? W końcu mieliśmy kiedyś niemy Sejm i wielu chciałoby, żeby teraz też taki był – powiedział Cimoszewicz, który po zakończeniu obecnej kadencji Senatu chce definitywnie wycofać się z polityki.