Matt Olech odpowiada na 7 pytań
Matt Olech odpowiada na 7 pytań Fot. archiwum własne

Jak możemy przeczytać na jego blogu – sąsiedzi nazywają go człowiekiem orkiestrą. Mateusz tworzy na YouTube lifestylowe vlogi, oprócz tego śpiewa, gra na gitarze i jeszcze prowadzi szkolenia. Tym razem to on odpowiedział na nasz cykl 7 pytań.

REKLAMA

1. Mój ulubiony kanał na YouTube to...?

Ogólnie rzecz biorąc nie lubię mainstremu, bo tam często pokazane są utarte rozwiązania techniczne, a jako youtuber szukam poza rozrywką – inspiracji. Lubię, gdy młodzi ludzie na szkoleniach mówią mi o swoich kanałach i pokazują je, ponieważ tam niekiedy widać ową świeżość. Ostatnim, pozytywnym odkryciem jest kolega z mojego miasta – Krokietywny, który w lekki sposób pokazuje strefę gamingową. Kolejnym z odkryć jest Autostopem na koniec świata. Rzeczywiście, dalej niż on chyba się nie da pojechać!

2. Najdziwniejszy komentarz, który przeczytałem pod swoim filmem to...

"Ty tłusta świnio przestań nagrywać!". Rozbawił mnie do łez, bo facet stwierdził fakt. Jestem gruby, chciał mnie obrazić, ale niestety mu nie wyszło. Ogólnie tego typu komentarze (głównie ad personam) bawią mnie najczęściej.

3. Najwięcej problemów sprawiło mi nagrywanie...

Filmu, który jeszcze nie wyszedł z racji faktu, iż musi być nagrywany w różnych rejonach Polski, a budżet jest znikomy (śmiech). Niemniej, kiedyś się pojawi!

4. Kanał pomagają mi przygotowywać...

Metnalnie – przyjaciółka, Ola. Nie raz podpowiada mi tematykę, a czasami nawet ostro skrytykuje poczynania. Dlatego też kocham mieć przyjaciół, z tego względu, iż wiem, że mają dobre intencje. Kanał prowadzę sam – od nagrania, przez montaż, a na publikacji i promocji skończywszy. Niemniej jednak, nie ze wszystkim człowiek może sobie dać radę. Zwyczajnie w świecie alfą i omegą być nie może. Nieoceniona jest pomoc mojej ukochanej graficzki – MsRiotte, która często pomaga mi w identyfikacji wizualnej moich programów i skeczy.

5. Mój największy youtube'owy grzech to?

Przyrównywanie się do innych. Długo zajęło mi pojęcie, iż szczęścia powinienem szukać w sobie, a nie w porównaniu z innymi.

6. Gdyby nie wynaleziono YouTube, byłbym...

Zapewne pracowałbym w hotelu, niezadowolony ze swojej roboty. Ewentualnie w tym okresie, gdy Facebook poszerzył zasięgi swojego video – zostałbym facebookerem? Kto wie ;).

7. Gdy nie jestem w sieci, robię...

Milion rzeczy na raz. Jestem typem pracoholika, więc zwyczajnie staram się nie marnować czasu na głupoty – opracowuję strategię zawładnięcia światem! Tak w skrócie.

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl