Rząd Ewy Kopacz chce wprowadzić monitoring w każdej szkole. Prace już się rozpoczęły
Rząd Ewy Kopacz chce wprowadzić monitoring w każdej szkole. Prace już się rozpoczęły Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Rząd pracuje nad przepisami, które wprowadzą monitoring w każdej szkole. Kamery będą umieszczone nie tylko w klasach, ale i na korytarzach oraz wokół budynków. Premier obiecała dofinansować szkoły w tym przedsięwzięciu.

REKLAMA
Pomysł zamontowania monitoringu w szkole nie jest nowy – mówił o nim już Roman Giertych, gdy pełnił funkcję ministra edukacji. Słyszeliśmy o nim również z ust Ewy Kopacz, która zapowiadała monitoring w swoim expose.
Cel jest jasny – zwiększenie bezpieczeństwa. Nie ma jednak badań, które potwierdzałyby, jaki wpływ ma na nie zamontowanie kamer. Faktem jest natomiast, że liczba przypadków łamania prawa jest z roku na rok coraz mniejsza. Dyrektorzy, którzy już wprowadzili monitoring w swoich placówkach bardzo chwalą sobie ten system.
Monitoring istnieje w polskich szkołach od lat. Przykładowo, w Gdańsku mają go aż 92 na 103 placówki. Niektórzy mają jednak wątpliwości odnośnie tego, czy uczniowie powinni podlegać nieustannej inwigilacji.
– Nie jestem przeciwnikiem kamer, ale chciałbym uczulić rodziców na kwestię wizerunku ich dzieci. Moim zdaniem powinni pamiętać, że w dzisiejszych czasach i przy dzisiejszych technologiach to szczególnie ważne – stwierdził w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk.
źródło: dziennik.pl