W skład "drużyny rozkoszy" wejdzie ok. 30-40 młodych kobiet. Będą dla wodza tancerkami, piosenkarkami, kochankami i pokojówkami.
W skład "drużyny rozkoszy" wejdzie ok. 30-40 młodych kobiet. Będą dla wodza tancerkami, piosenkarkami, kochankami i pokojówkami. Fot. qingqing / www.shutterstock.com

W Korei Północnej właśnie ruszyła rekrutacja do „drużyny rozkoszy”. W skład kilkudziesięcioosobowej grupy wchodziły będą wyłącznie kobiety i to te, które przejdą rygorystyczny proces selekcji. By znaleźć i zwerbować te najładniejsze i najmłodsze, mające najczęściej około 15 lat dziewczęta, urzędnicy Kima zjeżdżą cały kraj.

REKLAMA
„Drużyna rozkoszy” ma gromadzić kochanki, tancerki, piosenkarki i pokojówki. Część z nich, gdy osiągnie wiek 25 lat, zostanie „przekazana” wyższym urzędnikom koreańskiej Partii Pracy.
Powstanie grupy to w Korei Północnej tradycja, którą zapoczątkował „wieczny prezydent” Kim Ir Sen. Swoją drużynę miał również ojciec Kim Dzong Una – Kim Dzong Il. Po jego śmierci grupa została rozwiązana, a kobiety wyposażone w odpowiednią pensję – odesłane do domów. Obecny dyktator nie stworzył drużyny wcześniej tylko dlatego, że obowiązywała go trzyletnia żałoba po śmierci ojca właśnie.
„Drużyna rozkoszy” to nie jedyny przykład tego, jak brutalnie naruszane są w Korei Północnej prawa człowieka. W naTemat niedawno pisaliśmy o tym, że już od końca lat 60. XX wieku w kraju prowadzone są eksperymenty medyczne na upośledzonych dzieciach. Takie informacje ujawnił były oficer jednostki specjalnej armii tego kraju, Im Cheon-yong. Wojskowy podkreślił, że na nieletnich z defektami fizycznymi i umysłowymi testuje się broń biologiczną oraz chemiczną.
Źródło: "The Mirror"