
Magdalena Ogórek raz po raz podkreśla, że jest kandydatką bezpartyjną i nigdy nie należała do SLD. Nie inaczej było w środę, gdy Ogórek udzielała wywiadu radiowej Jedynce. Tym razem kandydatka postanowiła jednak okazać wdzięczność, jaką obdarza przewodniczącego SLD. – Ja zawsze podkreślałam, że Leszek Miler jest politykiem bardzo odważnym, politykiem wizjonerem – oświadczyła Ogórek.
REKLAMA
Goszcząc w studiu radiowej Jedynki, popierana przez Sojusz kandydatka mówiła o swoim programie wolnościowym, który ma walczyć z bezrobociem oraz likwidować bariery, jakie ograniczają swobodę przedsiębiorców.
Gdy prowadzący rozmowę Krzysztof Grzesiowski zapytał, czy taki program ma wiele wspólnego z ofertą SLD, Ogórek zaczęła mówić o wizjonerstwie Leszka Millera. – To, że poparł mój wolnościowy program, to, że zgodził się na taki rozszerzający elektorat, to jest też jego olbrzymia zasługa i świetny gest, który bardzo cenię – oznajmiła kandydatka.
Następnie Ogórek zwróciła uwagę na problemy, jakie obywatele mają z „gąszczem źle napisanego prawa”.
– Obywatel musi umieć zrozumieć prawo, które obowiązuje. Jeżeli tak nie jest, to znaczy, że jest ono źle napisane. To prezydent, jako strażnik konstytucji, powinien tego pilnować, to jest jego najważniejszy obowiązek – wyjaśniła Ogórek, dodając, że głowa państwa powinna „pilnować rządu i parlamentu, żeby nie tworzono złego prawa”.
Jej zdaniem prezydent powinien czym prędzej przystąpić do opracowywania zmian, które uzdrowiłyby prawo podatkowe. W tej kwestii Ogórek proponuje między innymi zwiększenie kwoty wolnej od podatku do poziomu 20 tys. złotych.
Ogórek nie chciała komentować kwestii nowych stenogramów, które wypłynęły w sprawie katastrofy smoleńskiej. Według niej sprawa ta została pogrążona w chaosie i dezinformacji.
źródło: Polskie Radio
