
Przed majowymi wyborami parlamentarnymi brytyjscy politycy dyskutują m.in. o imigracji. Głos w tej debacie zabrał właśnie Keith Fraser, który ubiega się o miejsce w Izbie Gmin z ramienia Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). Według niego imigranci, którzy chcą zamieszkać na Wyspach, powinni przechodzić na granicy test językowy.
REKLAMA
Fraser zauważył na swoim blogu, że angielski wciąż jest narodowym językiem Zjednoczonego Królestwa. Tak przynajmniej zapewnia Wikipedia. Sam Fraser ma w tej kwestii pewne wątpliwości, bowiem – jak przekonuje – na brytyjskich ulicach coraz częściej słychać języki, które z angielskim mają niewiele wspólnego.
Tymczasem polityk chciałby móc swobodnie komunikować się z ludźmi zamieszkującymi jego ojczyznę. Z tego względu zaproponował wprowadzenie na granicach testów biegłości językowej. Podlegaliby im ci cudzoziemcy, którzy chcieliby zamieszkać w Wielkiej Brytanii i podjąć w niej pracę.
– Powinniśmy wprowadzić zasadę mówiąca, że jeśli ludzie chcą tu żyć i, miejmy nadzieję, tu pracować, to powinni w określonym czasie zostać poddani testowi językowemu – napisał Fraser. Imigranci, którzy nie zdaliby egzaminu, musieliby opuścić Wyspy.
Kandydat przypomniał, że z myślą o osobach niemówiących po angielsku urzędy korzystają z usług tłumaczy, co generuje dodatkowe koszty. Podkreślił jednocześnie, że problemy językowe występują również w brytyjskich szkołach. Dla części uczniów angielski nie jest bowiem podstawowym językiem, którego używa się w domu. Aby zapewnić takim dzieciom dodatkowe wsparcie, szkoły zabiegają o dodatkowe środki finansowe.
– Chcę być w stanie komunikować się swobodnie, bez trudności. Kto chce iść do lekarza z bólem ucha i otrzymać receptę na lek zwalczający opryszczkę narządów płciowych? – zapytał kandydat.
Fraser uważa więc, że Wielka Brytania powinna "odzyskać kontrolę" nad swoimi granicami, którą utraciła na rzecz Unii Europejskiej. Dzięki temu mogłaby ponownie nadzorować napływ imigrantów. Polityk zaznaczył, że Zjednoczone Królestwo potrzebuje imigrantów, ale nie tych stanowiących zagrożenie bądź obciążenie dla państwa.
