Wydaje ci się, że tyjesz od samego picia wody?
Wydaje ci się, że tyjesz od samego picia wody? Fot. Andre - Pierre du Plessis / http://bit.ly/1FkPGUL / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Łatwo schudnąć, trudniej utrzymać ten efekt na dłużej. Syndrom jojo nie został wymyślony przez sprytnych dietetyków i jego istnienie potwierdza wielu zwykłych zjadaczy chleba. A raczej byłych zjadaczy. Kiedy gwałtownie chudniemy bardzo często błyskawicznie wracamy do wagi sprzed diety, albo przynajmniej przybieramy kilka kilogramów. Jakie błędy popełniamy, których moglibyśmy uniknąć?

REKLAMA

I wracasz do starych nawyków. To najczęstszy błąd, którego sama jestem chodzącym przykładem. Jeśli dieta jest dość restrykcyjna i wymaga dużo wyrzeczeń, po kilku tygodniach nabieramy największej ochoty właśnie na to, co "zakazane". I wtedy cały wcześniejszy wysiłek idzie na marne. A tak naprawdę powinno być odwrotnie, bo dieta to dopiero wstęp do lepszego wyglądu i samopoczucia.

Rozwiązanie: Jeśli bardzo tęsknisz za pizzą czy colą, nie odmawiaj sobie jej do końca życia, ale postaw na równowagę. Sposób Francuzek, które w większości są drobne i wyglądają szczupło, to jeśli się przejedzą, albo skuszą na kaloryczne danie czy napój - kolejnego dnia jedzą same warzywa i owoce.

Można też zamiast mieć wyrzuty sumienia z powodu jednego shake’a z knajpy typu fastfood, albo postarać się go spalić (polecam spacery lub bieganie, co kto woli), albo zamienić na jego zdrowszy odpowiednik. Genialne są koktajle owocowe na naturalnym jogurcie zmiksowane z muesli. OK, nie mają identycznego smaku jak te z lodów truskawkowych, ale z czasem tamte będą dla ciebie zbyt tłuste i słodkie. To kwestia przyzwyczajenia.

Lekkie śniadanie rekompensujesz tłustą i ciężką kolacją, aby kolejnego dnia obudzić się przejedzona i znów zjeść tylko lekkie śniadanie, a w ciągu dnia wyrzuty sumienia zagryźć jabłkiem czy jogurtem. Taka huśtawka kaloryczna nie daje wymarzonych rezultatów. Szczególnie, że odpuszczasz też sprawę w weekendy. Pizza, burger czy frytki są w twoim stałym sobotnio-niedzielnym jadłospisie, a znienawidzoną w tygodniu owsiankę najlepiej zastępuje biała buła.

Rozwiązanie: lepsze przysłowiowe 5 małych posiłków dziennie niż jeden ogromny i wysokokaloryczny. Jeśli nie potrafisz wytrzymać bez makaronu czy grzanek, zjedz połowę porcji na lunch, a drugą połowę zostaw na wieczór. W międzyczasie sięgaj tylko po owoce lub warzywa.

Kiedy przekąski typu chipsy czy chrupki, batoniki, czekoladki zamienisz na świeże owoce lub niesłodzony sok, nie tylko twoje ciało, ale i skóra będą wyglądać lepiej.
Kiedy przekąski typu chipsy czy chrupki, batoniki, czekoladki zamienisz na świeże owoce lub niesłodzony sok, nie tylko twoje ciało, ale i skóra będą wyglądać lepiej. Fot. Arya Ziai / http://bit.ly/1CwBG8n / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Znam kilka takich osób, które „tyją od picia wody”, nie zdając sobie sprawy, że po drodze do pracy już pochłaniają wielką kawę na mleku ze słodkim syropem. A w ciągu dnia kolejną. Następnie zjadają w pracy słodkie bułki i słodzone desery, zwane jogurtami owocowymi i zapijają napojem energetycznym, bo „spada im energia”. Nie ma czegoś takiego jak tycie od picia wody, chyba, że masz problemy zdrowotne i naprawdę magazynujesz wodę, ale takie choroby wymagają leczenia, a nie zajadania czy zapijania słodyczami.

Rozwiązanie: proste jak drut i podpatrzone u dietetyka. W notatniku czy nawet na kartce papieru, zapisuj wszystko co danego dnia zjadasz i wypijasz. A wieczorem czarno na białym będzie jasne skąd się biorą twoje fałdki z którymi bezskutecznie walczysz. Tu nie ma miejsca na ściemę, chyba, że sama siebie oszukasz i połowy grzechów na tę kartkę nie wpiszesz.

Krótki sen powoduje produkcję gerliny, zwanej hormonem głodu, w żołądku, jelitach i trzustce. Co wiąże się z uczuciem ssania w żołądku i kończy potrzebą objadania się co rusz przekąskami w ciągu dnia po nieprzespanej nocy. A pokutą są oczywiście kolejne centymetry w pasie i na biodrach.

Rozwiązanie: w miarę możliwości się wysypiaj. Chyba, że twój styl życia i dzień pracy wymaga aktywności właśnie w środku nocy. 7 godzin snu to minimum, aby czuć się rano wypoczętym, a nie jak dzień po imprezie.

Stoisz przed wyborem: zdrowe kontra mniej zdrowe przekąski? Te drugie dają uczucie sytości tylko na chwilę.
Stoisz przed wyborem: zdrowe kontra mniej zdrowe przekąski? Te drugie dają uczucie sytości tylko na chwilę. Fot. Arya Ziai / http://bit.ly/1GotwGF / CC 0 BY / http://bit.ly/1mhaR6e

To bardzo proste: jeśli zamieniłaś wysokokaloryczne paliwo na mniej kaloryczne, organizm przestawił się na spalanie tego lżejszego. Dlatego rzucanie się na pączki tuż po diecie jest naprawdę zgubne i prowadzi do szybkiego jojo. Mało tego, nawet ćwicząc spalasz mniej kalorii niż w momencie kiedy byłaś cięższa i chudłaś szybko.

Zresztą grubsze osoby kiedy się ruszają spalają więcej kalorii przy mniejszym wysiłku. Natomiast w pewnym momencie waga się zatrzymuje i tu przychodzi czas na błąd numer 6…

I dziwisz się, że nie widać efektów. Kiedy chudniesz, tracisz nie tylko wodę, tkankę tłuszczową, ale i mięśniową. Jeśli chcesz, aby twoje ciało oprócz tego, że smuklejsze było jeszcze lepiej wyrzeźbione, nabrało jędrności i elastyczności, warto zmienić trening na bardziej intensywny. Na przykład trening interwałowy, który uruchamia wszystkie mięśnie, nawet te rozleniwione. Bo z ciałem jest tak, że się do powtarzalnego ruchu przyzwyczaja i przestaje na niego reagować.