Właściciel firmy z sektora MSP, miłośnik "śmieciówek"i staży. Oto pracodawca, który prawdopodobnie ci nie zapłaci

Wielu polskich pracodawców sądzi, że pracownikom wystarczy tylko obiecać pensję i wypłacać ją z rzadka lub nigdy...
Wielu polskich pracodawców sądzi, że pracownikom wystarczy tylko obiecać pensję i wypłacać ją z rzadka lub nigdy... Fot. materiały prasowe/ Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Jaka praca taka płaca...? Dla wielu polskich pracowników ta stara prawda aktualna jest w nowej wersji, zgodnie z którą jest praca, ale... płacy nie ma. Pracodawcy znad Wisły corocznie zapominają bowiem wypłacić nawet kilkuset tysięcy złotych pensji. Gigantyczne sumy to bilans dramatów setek tysięcy osób, które miały pecha podjąć pracę dla, delikatnie rzecz ujmując, nie do końca uczciwych pracodawców. Jak nie podzielić tego losu i poszukując pracy zauważyć, komu nie warto zaufać?


Jedni winni są swoim pracownikom "tylko" premie, dodatki lub wyrównania. Inni wciąż nie zdążyli wypłacić jednej zaległej pensji lub zwlekają z wypłatami już od miesięcy, a pracowników próbują udobruchać skromnymi ratami przelewanymi co jakiś czas na konto. Nie brakuje nad Wisłą i tych pracodawców, którzy złote rady z lat 90-tych, by dążyć do maksymalnego obniżenia kosztów pracy potraktowali tak, że dziś zatrudniają na krótkie okresy, by potem uznać, że zatrudniona przez nich osoba na pensję w ogóle nie zasłużyła.


Biznesowa zachłanność
Mała afera wokół tego procederu wybuchła właśnie w Wielkopolsce. Państwowa Inspekcja Pracy opublikowała raport, z którego wynika, że tamtejsi pracodawcy do wypłaty mają aż 25,7 mln zł zaległych wynagrodzeń. Niewiele mniej długów wobec podwładnych mają jednak przedsiębiorcy także z innych regionów Polski. Jak komentuje w rozmowie z naTemat specjalizujący się w psychologii biznesu dr Leszek Mellibruda, biznesowa chciwość pewnego typu przedsiębiorców to problem ogólnopolski. – W Polsce nie ma takiego przekonania, że wypłata to rzecz święta – stwierdza.


Psycholog zwraca jednak uwagę na to, że poszukując pracy stosunkowo łatwo można ustrzec się przed późniejszymi rozczarowaniami.
dr Leszek Mellibruda
psycholog biznesu

Symptomy ostrzegające o podejściu przedsiębiorcy do pieniędzy można ocenić na przykład po tym, jak płynnie rozlicza się z klientami. Dzisiaj często problemy z uregulowaniem faktur nie oznaczają bowiem problemów finansowych, a właśnie zwyczajną chciwość. Jeżeli kontrahenci mają o naszym ewentualnym pracodawcy takie zdanie, to należy się spodziewać, że niechęć do właściwego rozliczania się z prowadzenia biznesu jest dla niego po prostu biznesowym zwyczajem.

Oto profil oszusta
Ekspert sugeruje, że warto sprawdzić, jak wygląda komunikacja firmy przy ewentualnych kryzysach. – Jeżeli szefowie nie komunikują się z podwładnymi w takich sytuacjach, może to oznaczać, że w przyszłości dojdzie do sytuacji, w której to szeregowi pracownicy zapłacą za to, by szefostwo płynie otrzymywało przelewy na swoje konta.


Psycholog biznesu przyznaje też rację ekspertom wielkopolskiego PIP, którzy radzą, by najmniejszym zaufaniem w sprawie wypłacalności wobec pracowników darzyć firmy z sektora mikro i MSP. Szczególne problemy z uczciwym wynagradzaniem pracowników mają zdaniem Inspekcji handlowcy i budowlańcy.

– Do tego należy dodać wszystkie te sektory i branże, które za podstawę zatrudnienia najczęściej przyjmują umowy śmieciowe lub nieustanne staże i praktyki. Wówczas łatwiej pracodawcom wprowadzać regułę, że czasami pensję wypłacą, na a czasami nie... Takich firma jest niestety naprawdę dużo. Podobnie jak tych, które oferują pół etatu oficjalnie, a pół wypłacane pod stołem. Decydując się na taki układ ryzykujemy, że nie dostaniemy ani grosza.

Podobne rady ma Michał Filipkiewicz z portalu Praca.pl, zdaniem którego, najważniejszy sygnał ostrzegawczy to sugestie lub otwarte propozycje pracodawcy, by zacząć pracować bez podpisywania umowy. To praktyka obecna właściwie w każdej branży. – Pracując bez umowy trudniej dochodzić roszczeń w sprawie niewypłaconego wynagrodzenia. Jest to też nielegalne – kara grozi zarówno pracodawcy, jak i pracownikowi. Szanujące się i uczciwe firmy nie stosują takich praktyk - ostrzega Filipkiewicz.
Michał Filipkiewicz
portal Praca.pl

Ważnym źródłem informacji o pracodawcach jest internet. Mimo że niejednokrotnie w sieci pojawia się wiele nieobiektywnych, krzywdzących opinii na temat pracy w różnych firmach, to jednak ich wyjątkowo duże nasilenie i powtarzające się zarzuty wobec danego pracodawcy powinny wzbudzić czujność. Najbardziej wiarygodne informacje uzyskamy jednak od znajomych. Nawet jeśli sami nie są zatrudnieni w danej firmie, to być może znają kogoś, kto tam pracuje i mogą się dla nas czegoś dowiedzieć.

Pracujesz, a... nic nie masz
W rozmowie z naTemat dr Mellibruda zwraca uwagę również na fakt, który w komentarzu do raportu wielkopolskiego PIP podnosili aktywiści społeczni skupieni wokół serwisu Strajk.eu. Zwracają oni uwagę, że wielka skala problemów z uzyskaniem wynagrodzeń to smutna prawda stojąca za oficjalnymi statystykami dotyczącymi bezrobocia. A do tego dochodzi jeszcze problem z tzw. biedą pracującą, która może pensje dostaje na czas, ale ludzie należących do tej grupy pomimo posiadania pracy nie są w stanie wyrwać się z biedy.

Czyli sytuacji, w której utrzymać trzeba się z dochodów wysokości 1350 zł brutto. Tak biedę definiują standardy Unii Europejskiej, według których granicą życia w biedzie jest uzyskiwanie dochodu poniżej 60 proc. mediany dochodów osób dorosłych danego państwa członkowskiego. Mediana ta określona jest na podstawie minimalnych zarobków tej części społeczeństwa, która zarabia najlepiej. Według aktualnych danych GUS, to 2200 zł netto.

- Media jak najczęściej powinny dziś zajmować się tą kwestią. Bo mamy do czynienia nie tylko z opisanymi wcześniej zachowaniami wprost nieuczciwymi, ale także działania "mało uczciwymi". Która nie do końca służą nawet obniżeniu bezrobocia na papierze. Bo wielu ludzi woli dorabiać na czarno, niż ryzykować w pełni uczciwą pracę dla kogoś, kto nawet jeśli ich nie oszuka, to wykorzysta pracę za grosze – stwierdza dr Mellibruda.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki
Unum 0 0Nigdy nie mów nigdy. Weź sobie do serca wnioski z tego badania, bo życie pisze różne scenariusze
T-mobile 0 0Tomasz Raczek w serialu Netflixa? Oto dlaczego w tej plotce jest odrobina prawdy
0 0Przepis na prezydenta. To, co w kilka miesięcy zrobił Duda, powinno być lekcją dla opozycji
0 0Czarzasty ujawnia: będą poważne zmiany na Lewicy. "Rada krajowa SLD dała zielone światło"