
Władze wielu gmin nie są zadowolone z pracy publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, które mają zbyt często odraczać sześciolatkom obowiązek szkolny. Tak twierdzi „Dziennik Gazeta Prawna”, dodając, że gminy proszą kuratoria o przeprowadzenie w poradniach kontroli.
REKLAMA
Prośbę o przeprowadzenie kontroli skierował do właściwego kuratora między innymi krakowski ratusz. Miejscy urzędnicy uważają, że dofinansowywane przez samorząd poradnie w zbyt wielu przypadkach odraczają sześciolatkom obowiązek szkolny.
„Dziennik Gazeta Prawna” wyjaśnia, że niezadowolenie gmin ma podłoże finansowe. Pomoc, jaka płynie do gmin z budżetu państwa, jest bowiem większa w przypadku uczniów niż przedszkolaków. Dlatego odraczanie sześciolatkom obowiązku szkolnego nie leży w interesie samorządów.
Kontrole w publicznych poradniach, w zakresie kształcenia specjalnego, prowadzi od października ubiegłego roku Ministerstwo Edukacji. Joanna Berdzik, wiceminister edukacji, zapewniła jednak, że resort nie chce wywierać jakiejkolwiek presji w sprawie wydawanych sześciolatkom odroczeń.
Tymczasem w styczniu „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że przed końcem 2014 roku tylko niewielka cześć uczących się w pierwszych klasach sześciolatków (łącznie to 193 tys. uczniów i uczennic) została cofnięta przez rodziców do przedszkoli.
Zdaniem pedagogów jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Po pierwsze, rodzice, którym nie podobały się założenia edukacyjnej reformy, postarali się o odroczenie obowiązku szkolnego jeszcze przed rozpoczęciem września.
Po drugie, nawet jeśli dziecko w pierwszej klasie nie radziło sobie zbyt dobrze, rodzice bronili się przed cofaniem go do zerówki ze względu na kwestie psychologiczne. Według ekspertów dziecko cofnięte z pierwszej klasy do przedszkola już na starcie ma poczucie edukacyjnej porażki.
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewnia, że dokłada wszelkich starań, by sytuacji, w których dziecko z powodu problemów z nauką musiało wrócić do zerówki, było jak najmniej. – Nauczyciele mają obowiązek indywidualizacji pracy i udzielania im wsparcia. Tak, aby mieli szansę sprostać wymaganiom programowym – mówi Joanna Dębek, rzecznik MEN.
źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”
źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”
