Rządy Władimira Putina dały internautom wiele pretekstów do tworzenia prześmiewczych memów.
Rządy Władimira Putina dały internautom wiele pretekstów do tworzenia prześmiewczych memów. Fot. Funsted.com

Kto chce żartować ze znanych Rosjan, z Władimirem Putinem na czele, niech robi to na własne ryzyko. Taka zasada weszła przynajmniej w życie w Rosji, gdzie umieszczanie podobizn osób publicznych na memach może być karane.

REKLAMA
Za "nadużywanie" ich wizerunków ma ścigać Roskomnadzor, czyli urząd odpowiadający na nadzór mediów. Ci, którzy będą chcieli wyśmiać otaczającą ich rzeczywistość, np. rosyjskie władze, nie mogą już czuć się bezkarnie. Każdy pokrzywdzony memem może zgłosić swój indywidualny przypadek rosyjskiemu urzędowi, a cała sprawa może znaleźć swój finał na sali sądowej.
Ścigane ma być umieszczanie znanych osób na grafikach w sposób, który nie ma nic wspólnego z ich "osobowością". Jak podaje cytowany przez "Washington Post" Roskomnadzor, chodzi o "przejawy naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych oraz szkody wyrządzone na honorze, powadze i działalności osób publicznych".
Rosyjscy internauci będą odtąd na cenzurowanym także za podszywanie się pod osoby publiczne poprzez tworzenie fikcyjnych kont na profilach społecznościowych.
logo
Jeden z memów z Władimirem Putinem w roli głównej, powstały po konferencji w Mińsku. Twitter.com
Jednym z ulubionych "obiektów" kpin internautów jest Władimir Putin. W trakcie swoich długich rządów skutecznie zawładnął on wyobraźnią użytkowników sieci na całym świecie – choć pewnie nie zawsze tak, jak by sobie tego życzył.
Jak pisaliśmy już w naTemat przy okazji 61. urodzin rosyjskiego prezydenta, wiele poświęconych mu memów jest całkiem zabawnych. Pokazują one w krzywym zwierciadle propagandowy wizerunek silnego przywódcy, który od lat pieczołowicie stara się zbudować Putin.