Policja zapewnia, że „interwencja została właściwie obsłużona”.
Policja zapewnia, że „interwencja została właściwie obsłużona”. Fot. 24opolepl / youtube.com

W internecie obejrzeć można nagranie interwencji opolskich policjantów, którzy bezładnie szarpali się z pewnym mężczyzną. Zarejestrowane działania funkcjonariuszy nie wyglądały profesjonalnie, niemniej opolska policja zapewnia, że „interwencja została właściwie obsłużona”.

REKLAMA
Podjęta przez policjantów interwencja, której nagranie opublikował portal 24opole.pl, wygląda jak nieudolna próba obezwładnienia stawiającego opór mężczyzny. W taki sposób materiał został więc opisany przez media.
Artykuły poddające w wątpliwość kompetencje opolskich funkcjonariuszy doczekały się odpowiedzi Komendy Miejskiej Policji w Opolu. Komendant insp. Ireneusz Jaroszyński wyjaśnił w specjalnym oświadczeniu, że nagrane 9 kwietnia działania były próbą uspokojenia, a nie zatrzymania mężczyzny, który wcześniej sam wezwał policję.
Mężczyzna powiedział przybyłym na miejsce funkcjonariuszom, że wdał się w awanturę z sąsiadem, podczas której został uderzony w twarz i zaatakowany gazem pieprzowym.
Insp. Ireneusz Jaroszyński

Kontakt z mężczyzną był utrudniony ze względu na jego zachowanie, wynikające prawdopodobnie również z tego, że mężczyzna był pod wyczuwalnym wpływem alkoholu. Policjanci podjęli próbę jego uspokojenia, stosując jak najmniej dolegliwe środki. W pewnym momencie mężczyzna nagle cofnął się, upadając z przytrzymującym go policjantem na trawnik.

Będący na miejscu znajomy zgłaszającego zadeklarował uspokojenie mężczyzny, odprowadzenie do domu i zaopiekowanie się nim do czasu wytrzeźwienia. Nie było potrzeby eskalowania stosowanych środków. Podkreślę, że w tej sytuacji obecność dorosłej osoby deklarującej opiekę pozwalała policjantom na odstąpienie od kontynuowania interwencji, co też uczynili.
Czytaj więcej

Mężczyzna oświadczył, że nie potrzebuje pomocy lekarskiej. W związku z tym policjanci, którzy wcześniej poinformowali go o możliwości zgłoszenia ewentualnego przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego i wykonania obdukcji lekarskiej, zakończyli swoją interwencję.
Insp. Ireneusz Jaroszyński

Podkreślić należy, że nie był to koniec tej sprawy, bowiem około godziny 17.50 mężczyzna wezwał jednak pomoc lekarską. Został przewieziony do szpitala, z którego bez wiedzy lekarzy się oddalił. Szpital powiadomił o tym Policję około godziny 21.30. Dyżurny do miejsca zamieszkania mężczyzny skierował policjantów.

Ten oświadczył funkcjonariuszom, że wyszedł ze szpitala bowiem za długo - jego zdaniem - oczekiwał na pomoc. Dyżurny na miejsce wezwał pogotowie, które zabrało mężczyznę do szpitala celem dalszej konsultacji medycznej. W obu tych przypadkach rolą Policji była asysta załodze pogotowia.
Czytaj więcej

Następnego dnia mężczyzna złożył jednak zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.