
Aktorka podjęła wyzwanie rzucone przez Mario Bataliego, nowojorskiego kucharza-celebrytę. Paltrow ma zamiar przeżyć tydzień wydając na jedzenie jedynie 29 dolarów, czyli dokładnie tyle, ile otrzymują najubożsi Amerykanie w ramach programu pomocy żywnościowej.
Akcja #FoodBankNYCChallenge działa na podobnej zasadzie co #IceBucketChallenge, jej celem jest zwrócenie uwagi na problem ubóstwa w USA. Jak przekonuje pomysłodawca akcji, każdy może zrobić coś, aby zakończyć problem głodu. Oprócz aktorki nominowani zostali Sting oraz Debbie Harry, wokalistka zespołu Blondie.
Nominowani nie mogą korzystać z pomocy znajomych oraz z produktów, które mają już w domu. Kto nie chce podjąć wyzwania może wpłacić pieniądze na konto nowojorskiego banku żywności.
Obecnie z pomocy żywnościowej korzysta 47 milionów Amerykanów, którzy mogą wymieniać talony na niezbędne produkty: mięso, nabiał, owoce i warzywa. Od 2013 roku Kongres Stanów Zjednoczonych dwukrotnie zmniejszał stawkę przeznaczoną dla najuboższych.
Aktorka przyznała na Twitterze, że dołączenie do tej akcji pozwoli jej wejść w buty ubogich i zobaczyć jak długo uda jej się wytrwać w swoim postanowieniu. Gwyneth za 29 dolarów kupiła między innymi brązowy ryż, limonki, jajka, cukinię, czosnek i cytrynę. Zrezygnowała z mięsa i nabiału.
Zrozumieć ubóstwo Czy da się przeżyć tydzień za niecałe 30 dolarów? Nazywany Bearem Gryllsem polskich hipermarketów, Kewin Granowski udowodnił, że za znacznie mniejszą kwotę, można przeżyć cztery razy dłużej. - Chciałem udowodnić, że można przeżyć wydając złotówkę dziennie - mówił w wywiadzie dla Gazety Wyborczej. Gwyneth, słynąca ze swojej restrykcyjnej diety, również może zamknąć swoje wydatki w wyznaczonej kwocie. Jednak, czy żyjąc na zdecydowanie innym poziomie, można "wejść w buty" i zrozumieć problemy z jakimi boryka się 47 milionów Amerykanów?
Jak powiedział nam Maciej Hasik, rzecznik prasowy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie, taka akcja nie rozwiąże problemu ubóstwa, może jedynie zwrócić na nie uwagę.
Maciej Hasik
Talonami nie można opłacić rachunków za mieszkanie, nie można kupić szkolnej wyprawki dla dzieci. Gwyneth Paltrow i inni dobrze sytuowani celebryci, którzy dołączą do "zabawy", w przeciwieństwie do ubogiej części społeczeństwa, mogą, tak jak w popularnej piosence, w każdej chwili zrezygnować.
Pulp - Common People
Gwyneth pod koniec tego eksperymentu może powiedzieć, że było jej niewyobrażalnie ciężko, że nie może wyobrazić sobie życia w ten sposób. Niestety, tak wygląda codzienność milionów ludzi nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Polsce. Nad Wisłą średnia wysokość miesięcznego zasiłku rodzinnego na dziecko to około 100 zł. To kwota mniejsza niż ta za którą chce przeżyć aktorka.
Maciej Hasik z częstochowskiego MOPS-u zaznacza, że bieda nie oznacza wyłącznie braku pieniędzy. – Bieda, marazm, frustracja i niechęć do zrobienia czegokolwiek siedzą głęboko w człowieku. Dlatego oprócz finansowego wspomagania ludzi, trzeba skupić się na aktywizowaniu społeczności lokalnej. Nie można dopuścić do tworzenia gett, w których dominuje beznadzieja i brak perspektyw. Z tego trudno się otrząsnąć. Rodzą się patologie i kolejne pokolenia łapią niebezpiecznego wirusa biedy - wyjaśnia Hasik.
Napisz do autora: aleksander.zielinski@natemat.pl