Kitesurfing czyli raz na wodzie, raz nad wodą. Latawiec potrafi pociągnąć nawet 15 metrów do góry.
Kitesurfing czyli raz na wodzie, raz nad wodą. Latawiec potrafi pociągnąć nawet 15 metrów do góry. Fot. M.Dębska

Latawiec pozwala pływać nie tylko w prawo czy w lewo, ale także potrafi sprawić że znajdziemy się nad wodą. Można skoczyć 10 a nawet 15 metrów w górę. Trudno opisać uczucie temu towarzyszące. Olbrzymi zastrzyk adrenaliny. I poczucie wolności. Wystarczy 10 godzin treningu żeby czuć się pewnie i móc samodzielnie pływać. Kitesurfing to sport dla każdego. Najstarszy kitesurfer jakiego spotkałem miał blisko 85 lat, a sam szkoliłem osobę, która skończyła 70 lat.

REKLAMA
Rozmawiamy z Victorem Borsukiem - sześciokrotnym mistrzem Polski w kitesurfingu.
Jak długo trzeba trenować, żeby wygrywać zawody w kitesurfingu?
Wicemistrzem Polski zostałem dwa lata po tym jak pierwszy raz zacząłem surfować.
A ile lat wtedy miałeś?
14
Powoli zbliżam się do 40, więc chyba jestem już za stary żeby spróbować nauczyć się?
Ależ skąd! Najstarszy kitesurfer jakiego spotkałem miał blisko 85 lat. Szkoliłem osobę, która skończyła 70 lat. Pewnie nie ma wielu tak dziarskich osób w podeszłym wieku, ale te przykłady dowodzą, że metryka w żaden sposób nie ogranicza w uprawianiu tego sportu.
A ile lat mają twoi najmłodsi uczniowie?
Na obozach, które prowadzę w Kite Park w Chałupach trenują nawet dziesięciolatki. Muszą spełnić tylko jeden warunek.
logo
Victor Borsuk sześciokrotny mistrz polski w kitesurfingu. Jeden z najlepszych polskich instruktorów tego sportu. Fot. Marta Dębska

Jaki?
Powinny ważyć więcej niż 35 kilogramów, bo inaczej mogą mieć problem z utrzymaniem tak zwanej krawędzi, czyli kierunku w którym płyną. Po prostu będą spychane w stronę w którą wieje wiatr.
logo
Zatoka Pucka to idealne miejsce do nauki kitesurfingu. Fot. Marta Dębska

Czyli wiek nie jest przeszkodą, ale czy przeciętnego Kowalskiego stać na ten sport? Kitesurfing przynajmniej do niedawna była uznawany za dyscyplinę bardzo elitarną…
Rzeczywiście jeszcze jakiś czas temu tak było, ale na szczęście od momentu, gdy w Polsce zaczął działać wtórny rynek sprzętu wszystko się zmieniło. Dziś każdy może bez problemu kupić używanego kite’a i zacząć surfować, wystarczy odłożyć koło trzech tysięcy. To niewiele więcej niż średniej klasy rower.
Czego potrzeba do uprawiania tej dyscypliny?
Latawca, baru czyli drążka, którym sterujemy latawcem, trapezu do którego przypinamy latawiec, pianki oraz deski, a najważniejsze szkolenia pod okiem wykwalifikowanego instruktora.
Wspomniałeś, że szkolisz. Ile zatem muszę odłożyć żeby zacząć naukę pod okiem mistrza?
Ja prowadzę szkolenia z już zaawansowanymi kitesurferami, natomiast w Kite Parku, czyli szkole Piotra Szewlakowa z którą współpracuje już od wielu lat, cena kilkudniowego kursu dla początkujących wynosi koło 1000 złotych. Moim zdaniem jest to propozycja bardzo przystępna, zwłaszcza że w ramach szkolenia zdobywa się również międzynarodową licencje niezbędną do tego żeby móc uprawiać kitesurfing lub wypożyczyć sprzęt na całym świecie.
Bałtyk nadaje się do uprawiania tego sportu?
Zatoka pucka jest niemal idealna, sam tu zaczynałem przygodę z kitesurfingiem. Jej zaletą jest to, że jest dosyć płytka, na bardzo długim odcinku woda sięga mniej więcej do pasa. Nawet jak wypłyniesz kilometr od naszej bazy w Chałupach, to masz grunt i w razie czego po wywrotce możesz wstać, ustawić deskę i płynąć dalej. Ewentualnie, jeśli masz już dość, to wypinasz latawiec, bierzesz deskę pod pachę i wracasz pieszo do brzegu. No i woda jest tu cieplejsza niż w innych miejscach wzdłuż polskiego wybrzeża.
Ile muszę się uczyć, żeby opanować podstawy?
Wystarczy 10 godzin żeby czuć się pewnie i móc samodzielnie pływać. Jeszcze szybciej łapią ci, którzy jeżdżą na snowboardzie.
Prawie mnie przekonałeś żeby spróbować. Zastanawiam się jednak czy to jest bezpieczny sport?
Cały czas jesteś w wodzie, więc jak się przewrócisz, to bardzo się nie potłuczesz. (śmieje się) Amatorskie uprawianie kitesurfingu, a więc pływanie w prawo, lewo czy robienie podskoków jest bardzo bezpieczne. Wyczynowe pływanie oczywiście niesie ryzyko kontuzji. Zdarzało mi się wstrząśnienie mózgu, naderwane wiązadła. Ale kontuzje są normą w sporcie zawodowym.
Wyczynowo pływać nie będę, ale powiedz o co chodzi z tymi podskokami?
Latawiec pozwala pływać nie tylko w prawo czy w lewo, ale także potrafi sprawić że znajdziemy się nad wodą. Można skoczyć 10 a nawet 15 metrów w górę. Trudno opisać uczucie temu towarzyszące. Olbrzymi zastrzyk adrenaliny. I poczucie wolności. Kiedy płyniesz jesteś sam, dookoła woda i bezkresna przestrzeń.
Ten sport ma jedną wadę, całkowicie uzależnia. Jeśli raz się spróbuje, to już się nie przestanie.

Ile czasu spędzasz na pływaniu?

Przeciętnie 70-80 procent roku.
Raczej nie tylko na Bałtyku?
Zdecydowanie nie. Właśnie jestem w przededniu wyjazdu do Wenezueli na Borsuk Pro Camps, czyli zaawansowego szkolenia dla kitesurferów organizowanego we współpracy z Kite Park’iem. Uczestników tego obozu będę uczył freestyle’u, to taka wyższa szkoła kitesurfingu. Chodzi o różne tricki, ewolucje, itp. Pływam też w Azji, między innymi w Wietnamie.
logo
Kitesurfing to sport dla każdego, zarówno dla dziecka jak i osoby starszej. Fot. Marta Dębska

Ile kosztuje taki wyjazd?
Ten wyjazd do Wenezueli to koszt rzędu 14,5 tysiąca złotych. Ale można posurfować w egzotycznych miejscach zdecydowanie taniej. Niedługo razem z Kite Park organizujemy wyjazd do Egiptu. Będziemy mieszkać na trójpokładowym statku. W dzień kitesurfing, a w nocy zabawa i możliwość skakania z pokładu do podświetlonej wody. Do dyspozycji uczestników są łodzie, które asekurują surfujących. I taki wyjazd all inclusive (z pełnym wyżywieniem) kosztuje raptem 5 tysięcy złotych za tydzień.
A jak uczysz grupę na morzu? Chyba trudno jest ogarnąć grupę która rozproszona na sporej przestrzeni…
Mamy sprowadzone z USA specjalne kaski z wbudowanymi głośnikami. Obserwuję poszczególne osoby i potem przez radio mówię co mają poprawić, jaki błąd popełniły, itp.
W podobny sposób uczymy również w naszej bazie w Chałupach. To jeden z najbardziej efektywnych sposobów, powinieneś zresztą przekonać się sam, np. w czerwcu przyjeżdżając do Kite Parku w długi weekend Bożego Ciała. Nie musisz nawet kupować sprzętu, bo na miejscu można go wypożyczyć.