
Władze Berlina nie pozwolą Nocnym Wilkom na oficjalny przejazd ulicami stolicy Niemiec. Tak twierdzi dziennik „Die Welt”, powołując się na źródła w niemieckich służbach bezpieczeństwa. Rosyjscy motocykliści mogą jednak zorganizować skromniejszy, "prywatny" przejazd, który nie wymagałby uzyskania jakichkolwiek zezwoleń.
REKLAMA
Z doniesień mediów wynika, że sympatyzujący z Władimirem Putinem motocykliści chcieliby sformować konwój, który dojechałby w pobliże pomnika Żołnierzy Radzieckich w Berlinie. Ten stoi w parku Treptower (pomnik odsłonięto w Berlinie Wschodnim w 1949 roku).
– Zgody na taki konwój nie będzie – twierdzi „Die Welt”, na którego ustalenia powołuje się radio RMF FM. Na razie Nocne Wilki nie złożyły wniosku o zgodę na przejazd ulicami Berlina.
Kopacz mówi o "prowokacji"
Planowana wyprawa rosyjskich motocyklistów, którzy 25 kwietnia mają wyruszyć z Moskwy, by dojechać do Berlina i uczcić tam 70. rocznicę zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami, budzi niepokój w Polsce, przez którą przechodzi trasa przejazdu.
Planowana wyprawa rosyjskich motocyklistów, którzy 25 kwietnia mają wyruszyć z Moskwy, by dojechać do Berlina i uczcić tam 70. rocznicę zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami, budzi niepokój w Polsce, przez którą przechodzi trasa przejazdu.
W środę do eskapady Nocnych Wilków, obejmującej Rosję, Białoruś, Polskę, Słowację, Czechy oraz Niemcy, odniosła się premier Ewa Kopacz. Szefowa rządu powiedziała radiu TOK FM, że „zapowiedź przejazdu traktuje jako prowokację”.
Kopaczy przyznała, że nie wie, czy członkowie Nocnych Wilków wystąpili o polskie bądź niemieckie wizy. Z ustaleń MSZ wynika, że wniosków wizowych nie złożyli liderzy klubu, których nazwiska są znane polskim służbom.
Niewykluczone, że trasa ewentualnego przejazdu Nocnych Wilków zostanie zabezpieczona przez polską policję. – Jeśli to ma zaburzyć nasze bezpieczeństwo, narazić Polaków na przykrości, po to jest prawo, aby się nim posługiwać – powiedziała Kopacz.
źródło: RMF FM
