Szeregowi pracownicy obsługi gotówki zarabiają zwykle od 1900 do 2500 złotych netto miesięcznie
Szeregowi pracownicy obsługi gotówki zarabiają zwykle od 1900 do 2500 złotych netto miesięcznie Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Obsługa gotówki, polegająca m.in. na sortowaniu i przeliczaniu pieniędzy, jest niewątpliwie zajęciem pobudzającym wyobraźnię. W ciągu dnia przez ręce jednego tylko pracownika może bowiem przejść nawet kilka milionów złotych czy euro. O kulisach tej pracy opowiedział jeden z użytkowników Wykopu.

REKLAMA

Odpowiadając na pytania internautów, użytkownik posługujący się nickiem Marek_399 zdradził, że odpowiedzialni za przeliczanie gotówki pracownicy ponoszą odpowiedzialność finansową za swoje błędy. To stresuje, ale i mobilizuje do uważnego wykonywania powierzonych zadań.

Na początku zatrudnienia sporo nerwów kosztowały mnie informacje dotyczące braku dużej ilości kwot na koniec zmiany - oczywiście w 99,9% przypadków okazuje się to błędem ludzkim (źle wprowadzone dane do komputera, błędnie podliczona gotówka), który prędzej czy później podlega weryfikacji. Niemniej jednak, gdy podczas pierwszych tygodni pracy pierwszy raz słyszałem z ust przełożonego "brakuje nam tysiąca/stu tysięcy/pół miliona", ścinało mnie z nóg. Czytaj więcej

Marek_399

Czujność warto zachowywać zawsze, ponieważ w obiegu znajdują się podrobione banknoty i monety. Na tzw. fałszywki pracownicy obsługi gotówki natrafiają przeważnie po kilkanaście razy w miesiącu.

Klient nie otrzymuje żadnego zwrotu za podrobione pieniądze, które do niego należą, chyba że fałszerstwo wykryto po tym, jak punkt obsługi gotówki błędnie uznał je za autentyczne. W takiej sytuacji stratę ponosi pracownik obsługi gotówki.

Miejsce przeliczania i przechowywania pieniędzy jest oczywiście odpowiednio zabezpieczone i pilnowane przez uzbrojonych ochroniarzy.

Jeśli założyć że stoimy przed budynkiem i chcemy siłowo wejść przez drzwi (bo ściany i dach są oczywiście specjalnie wzmacniane i zbrojone), to mamy do pokonania: trzy sztuki drzwi „zwykłych” i trzy sztuki drzwi „sejfowych”, po to, aby dostać się do pomieszczenia, gdzie wykonujemy pracę z gotówką. Żeby natomiast dostać się do skarbca, trzeba pokonać kolejne drzwi zwykłe – 2 sztuki – i sejfowe – również 2 sztuki. Czytaj więcej

Marek_399

Bohater wykopowego AMA podkreślił, że w ciągu przepracowanych dwóch lat nie spotkał się z przypadkiem kradzieży czy zgubienia liczonych pieniędzy. Tymczasem zarobki pracowników nie należą do najwyższych. Szeregowi pracownicy otrzymują miesięcznie od 1900 do 2500 zł netto.

Zdecydowanie najwięcej jest banknotów 100 zł. Zaraz za nimi są 50 zł. Dwusetek też jest sporo (choć mam z nimi kontakt tylko w pracy ). Najmniej jest banknotów 20 zł, troszkę więcej 10 zł. I wszystkie proporcje da się potwierdzić w mojej pracy.Tak, pieniądze śmierdzą. Nówki, prosto z Narodowego Banku Polskiego, zapodają intensywnym zapachem farby drukarskiej. Zużyte śmierdzą wszystkim. Najbardziej obrzydliwych zapachów wymieniać nie będę, ale mogę nadmienić, że przy otwieraniu pakietów z fast foodów da się na pieniądzach poczuć zapach frytek, a otwierając utargi salonów z prasą, zapach "świeżych" gazet... Czytaj więcej

Marek_399

źródło: Wykop.pl