
Widzowie TVP mogą nie zobaczyć spotów Magdaleny Ogórek, ponieważ SLD nie zapłacił za ich produkcję. Tak twierdzi „Rzeczpospolita”, zaznaczając, że „dwa tygodnie przed wyborami SLD wypowiada wojnę własnej kandydatce”. Sztab Ogórek zdementował te doniesienia i zagroził redakcji dziennika pozwem.
Według „Rzeczpospolitej” firma produkująca spoty czekała na zapłatę do wtorku. Dziennik ustalił, że pieniądze nie doszły, więc firma nie prześle gotowych już materiałów promocyjnych do Telewizji Polskiej. Ta w czwartek przestanie przyjmować spoty kandydatów, które emitowane będą w bezpłatnych programach wyborczych.
Zdaniem „Rzeczpospolitej” SLD postanowił nie angażować się już w kampanię Ogórek, która ustawicznie podkreśla, że jest kandydatką niezależną. Podczas niedawnego spotkania z Leszkiem Millerem Ogórek miała się nie zgodzić na „wykonanie gestu wobec twardego, postkomunistycznego elektoratu SLD”.
Sztab wyborczy dementuje i grozi pozwem Sztab Ogórek bardzo szybko odniósł się do publikacji „Rzeczpospolitej”, dementując zawarte w niej informacje.
Sztab Magdaleny Ogórek
Ogórek mówi o wydatkach zbrojeniowych Sztab opublikował także nowy spot Ogórek. Tym razem kandydatka wypowiedziała się na temat wydatków zbrojeniowych państwa. Na razie spot można zobaczyć w internecie.
źródło: "Rzeczpospolita"
