Teddy stał się najmłodszym dawcą organów w Wielkiej Brytanii
Teddy stał się najmłodszym dawcą organów w Wielkiej Brytanii Fot. "Daily Mirror"

W minioną środę minęła pierwsza rocznica urodzin i śmierci Teddy’ego Houlstona, noworodka, który żył jedynie przez 100 minut, a zaraz po śmierci stał się najmłodszym dawcą organów w Wielkiej Brytanii. Po zdiagnozowaniu u Teddy’ego bezmózgowia lekarze zaoferowali jego matce aborcję. Kobieta odmówiła.

REKLAMA
Wada została wykryta w 12. tygodniu bliźniaczej ciąży. Drugi płód był zdrowy. Lekarze poinformowali Jess Evans, że bezmózgowie jest wadą śmiertelną, a jej syn – jeśli w ogóle urodzi się żywy – umrze najwyżej kilka godzin po przyjściu na świat. Z tego względu kobiecie zaoferowano aborcję.
Pani Evans oraz jej partner nie skorzystali z tej propozycji, chcąc spędzić z chorym dzieckiem chociaż kilka minut. W późniejszym okresie, jeszcze przed porodem, doszli do wniosku, że cierpiący na bezmózgowie syn, którego życie będzie niezwykle krótkie, może pomóc innym ludziom, stając się dawcą organów.
Gdy Teddy zmarł 100 minut po narodzinach, lekarze ze szpitala w Cardiff pobrali więc jego nerki, by przeszczepić je dorosłemu pacjentowi z Leeds. – Żył i umarł jako bohater. Nie potrafię wytłumaczyć, jak bardzo jesteśmy z niego dumni – powiedział „Daily Mail” Mike Houlston, ojciec Teddy’ego.
Pobieranie organów od zmarłych noworodków jest rzadką praktyką. – Mamy nadzieję, że historia Teddy’ego zainspiruje rodziny, które znajdują się w podobnej sytuacji – dodała Jess Evans. 22 kwietnia rodzice odwiedzili grób swojego syna. Towarzyszył im brat bliźniak Teddy’ego – Noah.
źródło: BBC