
Pracownicy Telewizji Republika są zaniepokojeni tym, co dzieje się w stacji. Tak przynajmniej wynika z treści listu do zarządu, którego fragmenty przytoczył portal WirtualneMedia.pl. Pracownicy poskarżyli się w nim m.in. na "obniżenie jakości programu”. Władze Telewizji Republika twierdzą, że opublikowane fragmenty całkowicie odbiegają od tego, co faktycznie napisali pracownicy.
REKLAMA
Portal WirtualneMedia.pl poinformował, że list jest reakcją pracowników na wdrożenie 20-procentowej obniżki płac. W przytaczanych fragmentach skrytykowano działania zarządu, który miał doprowadzić do obniżenia jakości programu oraz stopniowego przekształcania Telewizji Republika w kanał telezakupowy.
Autorów pisma zaniepokoiły również niezwykle kosztowne plany wprowadzenia stacji na ósmy multipleks naziemnej telewizji cyfrowej. Dlatego w liście poproszono o wyjaśnienie, jak duża jest szansa na nawiązanie współpracy z inwestorami, którzy wyłożyliby potrzebne środki.
W liście zażądano jednocześnie przedstawienia wizji rozwoju stacji, by pracownicy wiedzieli, „w imię czego się poświęcają i zaciskają pasa”. – Albo zróbcie to, co zrobiliby odpowiedzialni menadżerowie: uznajcie, że nie podołaliście zadaniu, i po prostu odejdźcie – napisali domniemani pracownicy.
Radosław Dobrzyński, dyrektor generalny Telewizji Republika, oświadczył, że list, który faktycznie trafił do zarządu, brzmi zupełnie inaczej od tego, który cytują Wirtualne Media. Cytowany list ma zawierać nieprawdziwe informacje. Głos w sprawie zabrał także Bartłomiej Grzelak, reporter Telewizji Republika.
Stacja nie zamierza opublikować treści listu pracowników.
źródło: WirtualneMedia.pl
