
Maja Nizio, zeszłoroczna Miss Wielkopolski postanowiła ujawnić, jak wyglądają kulisy konkursów piękności. Z relacji dziewczyny wynika, że stawką jest to, z którą z kandydatką sponsor będzie chciał wyjechać na wakacje.
REKLAMA
Wygrana miała otworzyć Mai Nizio drzwi do kariery. Z sukcesem wiązała się też nagroda, wycieczka do Hiszpanii. Z czasem okazało się jednak, że w hotelowym pokoju nie będzie sama. Dodatkową "atrakcją" miało być towarzystwo sponsora.
Na zarzuty miss bardzo szybko odpowiedział organizator konkursu.
Okazuje się jednak, że Nizio przez cały rok panowania gromadziła nagrania, które w wypadku jakiejkolwiek sprawy sądowej miałyby posłużyć za dowody.
O patologiach związanych z modelingiem pisał Michał Mańkowski w naTemat. Młode dziewczyny stają się kobietami do towarzystwa dla arabskich szejków. W przypadku wyborów Miss Wielkopolski sytuacja wygląda jedna zgoła inaczej. To nie bliskie relacje ze sponsorem są powodem wygrania konkursu. Z niezrozumiałych przyczyn organizator uznał, że będą one najlepszą nagrodą.
Jeśli wierzyć słowom Mai Nizio, to konkursy piękności są po prostu zabawą panów, którzy w zamian za sponsorowanie imprezy mogą sobie wybrać piękną dziewczynę, z którą spędzą wakacje. Korzyści laureatek są z kolei najmniej istotną częścią układanki.
