Bruce Jenner w szczerym wywiadzie dla stacji ABC, uciął spekulacje i przyznał, że jest kobietą.
Bruce Jenner w szczerym wywiadzie dla stacji ABC, uciął spekulacje i przyznał, że jest kobietą. Fot. Zrzut ekranu z kanału YouTube.com/ABCNews

Kiedyś był uznawany za amerykańskiego superbohatera, dzisiaj po dawnym wizerunku macho nie ma śladu. Bruce Jenner powiedział, że jest kobietą. I rozpętał piekło. Najbardziej cieszą się brukowce, którym historia ojczyma słynnych Kardashianek podbija sprzedaż. Można się śmiać, że oto przybywa nam kolejna kobieta z męskim przyrodzeniem, albo że kolejny facet chce ponosić damskie ciuszki. Przypadek Jennera można też potraktować serio. Wtedy okaże się, że dworowanie sobie z jego wyzwania może ośmieszyć również nasze utarte klisze myślowe.

REKLAMA
Po kolei. Zaczęło się od pasma spektakularnych zwycięstw sportowych. Stop. A może wcale nie? W wywiadzie udzielonym stacji ABC, Bruce Jenner powiedział, że jego kobieca natura dała o sobie znać bardzo wcześnie, jeszcze kiedy był małym dzieckiem i nikt nie przewidywał, że zostanie przyszłym mistrzem olimpijskim i bożyszczem fanów lekkiej atletyki.
Mięśnie, medale, testosteron
Sukcesy sportowe przychodziły mu z łatwością, tak jak podbijanie kolejnych niewieścich serc. Jenner ma na koncie trzy małżeństwa, jest biologicznym ojcem szóstki dzieci i ojczymem trójki. Jego życie mogłoby być bajeczne, gdyby nie to, że wbrew temu, czego się od niego oczekiwało, Jenner nie potrafił być mężczyzną. W końcu pękł i zrobił coming out. Późno, bo w wieku 64 lat.
Lata niekończącego się horroru i ukrywania swojej kobiecej tożsamości, przeszły niezauważone. Media zwęszyły temat gdzie indziej. A dokładnie – poniżej pasa. Jenner zapowiedział, że jeszcze nie wie, czy podda się całkowitej zmianie płci, na razie zachował męskie narządy płciowe. Wystarczyło – tabloidy były wniebowzięte i rzuciły się na temat. W końcu zmiana płci dotyczy przede wszystkim tego, co ma się między nogami...
Czy to czegoś nie przypomina? Swego czasu na podobne zainteresowanie prawicowych mediów mogła liczyć Anna Grodzka. Dziennikarze tuby braci Karnowskich, tygodnika wSieci zastanawiali się głośno, co po godzinach nosi posłanka i czy pozbyła się męskiego przyrodzenia.
Politycy też celowali w ironicznych komentarzach na temat byłej posłanki Ruchu Palikota. – Bo jak widzę faceta obok siebie, to jak mogę się zwracać "proszę pani", mówię: "Jak się człowiek nażre hormonów, to nie staje się kobietą" - mówiła posłanka Krystyna Pawłowicz z PiS.
Jak zapomnieć o penisie?
W wywiadzie dla telewizji ABC Bruce Jenner powiedział, że jest kobietą. Do tego podkreślił, że jego powierzchowność nie ma znaczenia – chociaż tutaj można polemizować, przecież była gwiazda wieloboju nie od dzisiaj przykłada do wygląda ponadprzeciętną wagę i nie jest to żadną tajemnicą. – Mam duszę kobiety, mój mózg też jest kobiecy – tłumaczył w wywiadzie. To jest clue sprawy, a nie to, co Jenner trzyma w majtkach. Zresztą dziennikarka przeprowadzająca wywiad zupełnie nie drążyła kwestii biologicznych. Jenner powiedział jeszcze jedną ważną rzecz. – Nie jestem kobietą uwięzioną w ciele mężczyzny. Nigdy tak o sobie nie myślałem. Jestem sobą. Po prostu.
Jesteście oburzeni? Świetnie. Podoba wam się to, co powiedział Jenner? Drugie dobrze! Ważne żeby nie dać się wmanewrować w rozważania, które ugrzęzną na poziomie rynsztokowej dyskusji. Identyfikacja płciowa, tożsamość płciowa i wreszcie znienawidzony gender – chcemy czy nie, tych haseł już nie da się zamieść pod dywan i nie jest to jedynie "lewacki" bełkot. Czasy, w których podział na kobiet i mężczyzn wydawał się jasny i klarowny, minął, zresztą – nigdy tak naprawdę go nie było, ale nie było komu o tym mówić. Teraz jest.
Nikt przy zdrowych zmysłach na własne życzenie nie skazywałby się na baty i razy, jakie ze wszystkich stron dostają osoby transpłciowe. Bruce nie będzie miał lekko, na długo jego płciowe rozterki będą gorącym tematem. Jego coming out może za to zrobić sporo dobrego dla tych, którym przyjdzie się mierzyć ze swoją płcią w przyszłości. Prawicowi krzykacze już pewnie planują kolejną krucjatę, zamiast tego, może pora na przyznanie, że człowiek to nieco bardziej skomplikowana istota niż pierwotniak, a problem z tożsamością płciową to tylko kolejna odsłona tej złożoności.