
Andrzej Duda przekonuje do siebie wielu wyborców obietnicą obniżenia wieku emerytalnego. Trudno jednak wydusić z niego pomysł, skąd chce wziąć na to pieniądze. Szefowa jego sztabu przekonuje, że z "owoców wzrostu gospodarczego". To kwestionowanie całej polityki PiS, które przecież przekonuje, że Tusk z Komorowskim zamknęli cały przemysł, a kraj jest nad przepaścią.
(...) my cały czas dokonujemy takiej oceny i perspektywy, która powinna zostać zmieniona, znaczy nie szukajmy oszczędności, nie próbujmy myśleć w tych kategoriach komu zabrać żeby dołożyć komuś innemu, tylko starajmy się myśleć, co zrobić żeby wszyscy mogli korzystać ze wzrostu gospodarczego. Wiek emerytalny nie tylko, że trzeba obniżyć, ale to jest po prostu w tej chwili konieczne z różnych powodów. Czytaj więcej
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
