
Niewiele potrzeba, by wyprowadzić z równowagi Stefana Niesiołowskiego. We wtorkowy wieczór posła rozzłościły słowa Magdaleny Ogórek, która nie dość, że nazwała prezydenta Komorowskiego „panem Bronisławem”, to jeszcze zarzuciła mu skompromitowanie Polski za granicą.
REKLAMA
Wyraz swojemu zdenerwowaniu Niesiołowski dał w środę, gdy gościł w studiu Radia ZET. – To chamstwo. To nie jest ‚”pan Bronisław” dla pani Ogórek. To jest skarlenie intelektualne – ocenił przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
Poseł dodał przy tym, że Ogórek oraz kilku innych kandydatów, w tym Paweł Kukiz i Janusz Korwin-Mikke, to „drobnica”, która nie jest w stanie zagrozić Komorowskiemu, najlepszemu prezydentowi Polski po 1989 roku.
Niesiołowski nie byłby sobą, gdyby nie dopiekł przy okazji Jarosławowi Kaczyńskiemu. Prezes PiS zaapelował we wtorek do PKW, by dbała o uczciwy przebieg wyborów prezydenckich, odnosząc się w ten sposób do oświadczenia sztabu Komorowskiego, który chce „rozstrzygnąć wybory w pierwszej turze”.
Zdaniem posła jedynie „chory umysł” może doszukiwać się w słowach prezydenckich sztabowców nacisków na PKW. – Panie Kaczyński, nie kupiłby pan sobie czegoś na ból głowy? Może urlop? – pytał Niesiołowski. Prezes PiS przeważnie nie komentuje wypowiedzi Niesiołowskiego. Pytany przez dziennikarzy, mówi tylko, że mu współczuje.
"Pan Bronisław, który nas skompromitował"
O „panie Bronisławie” popierana przez SLD kandydatka mówiła w studiu stacji TVN24. Ogórek podkreśliła tam, że „pan Bronisław” skompromitował Polskę za granicą.
O „panie Bronisławie” popierana przez SLD kandydatka mówiła w studiu stacji TVN24. Ogórek podkreśliła tam, że „pan Bronisław” skompromitował Polskę za granicą.
– Obywatelki Danii nazwał kaszalotami. Moja wyobraźnia nie ogarnia tego skakania po krzesłach w Japonii i rozłożenia na łopatki stosunków z Federacją Rosyjską – wyznała kandydatka.
źródło: Radio ZET
