"Nowy spot Kukiza to plagiat". Agencja oskarża kandydata na prezydenta

Twórcy teledysku zarzucają, że spot Pawła Kukiza to plagiat.
Twórcy teledysku zarzucają, że spot Pawła Kukiza to plagiat. Fot. Zrzut ekranu z youtu.be/21WefGf6hxk
Spot Pawła Kukiza został doskonale przyjęty przez komentatorów. Choć trudno się tam doszukać treści, jest dobry technicznie. – Nowy spot wyborczy Pawła Kukiza to plagiat – napisał do nas Sergiusz Wasilewski z HD House, agencji, która przygotowała teledysk do piosenki "Jestem twój" Michała Łanuszki. Scena z radiem w filmiku Kukiza do złudzenia przypomina fragment klipu.


Spot wyborczy Pawła Kukiza zaczyna się od długiej archiwalnej wypowiedzi Józefa Piłsudskiego, która jest ilustrowana animacją wnętrza starego radia. Dopiero później na ekranie pojawia się kandydat. Jego wypowiedź nie wzbudziła żadnych kontrowersji, bo też trudno się tam dopatrzyć czegoś poza życzeniami powszechnego szczęścia, kontrowersje wzbudza forma spotu.
– Nowy spot wyborczy Pawła Kukiza to plagiat – przekonuje Sergiusz Wasilewski z HD House. To agencja, która nakręciła kilka miesięcy temu teledysk do piosenki "Jestem twój" Michała Łanuszki. – Zatrzęsło moim jestestwem po obejrzeniu spotu Pawła Kukiza – dodaje.

– Nie kontaktowałem się że sztabem, bo zdarzało mi się pracować w kampanii i doskonale domyślam się odpowiedzi. Że to przypadek, że sami wpadli na ten pomysł równolegle. Że na 100 proc. nie widzieli klipu Michała Łanuszki (mimo że na YouTube ma ponad 20 tys. odsłon). Tak się nieszczęśliwie składa, że kandydat związany z rynkiem muzycznym ma spot podobny (sam wjazd do radia to rippoff jeden do jeden) do innego wykonawcy muzyki. Jak mawia klasyk “przypadek? - nie sądzę” – wyjaśnia.
Teraz sprawą zajmie się wydawca płyty, firma My Music. – Jeśli chodzi o jakiekolwiek kroki prawne to zapewne po stosownej analizie podejmie je (jeśli uzna to za właściwe) wydawca – informuje nas Sergiusz Wasilewski z HD House.

Twórcy spotu odpierają zarzuty. – Nie znam ani muzyka, ani firmy, ani teledysku – zarzeka się Miłosz Lodowski, autor spotu Kukiza. – To autorski pomysł. Dostaliśmy radio od jednej z pań profesor UJ, radio przetrwało wojnę. Nie wiem z czego wynikają te zarzuty, chyba tylko z chęci wypromowania się na sukcesie naszego spotu – mówi Lodowski.


– Koncepcja w Polsce nie jest chroniona żadnym prawem autorskim, nie wiem dlaczego pokazanie wnętrza radia miałoby być chronione jakimś prawem – dodaje. – Jest pan pierwszą osobą, która o tym poinformowała – zapewnia. Sprawę zapewne rozstrzygnie sąd. Raczej już po wyborach.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...