
Rosnący z sondażu na sondaż elektorat Pawła Kukiza jest coraz bardziej łakomym kąskiem dla Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, którzy zapewne zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich. Muzyk zapowiedział, że o tym, któremu z nich przekazać poparcie zdecyduje internetowe głosowanie.
REKLAMA
Paweł Kukiz jest na fali i jego poparcie rośnie coraz szybciej. W ostatnim sondażu wyborczym TNS Polska przebił granicę 10 proc., co dla kandydata z niewielkim budżetem i bez poparcia partyjnych struktur jest dużym sukcesem. Ale pomimo tego Kukiz nie ma co liczyć na drugą turę i dwaj główni pretendenci do prezydenckiego fotela będą intensywnie zabiegać o jego poparcie.
Sam kandydat zapowiada, że nie będzie arbitralnie decydował o tym, czy przekazać je Bronisławowi Komorowskiemu czy Andrzejowi Dudzie. Mają o tym zdecydować sympatycy Kukiza. Muzyk zapowiedział, że przeprowadzi internetowe głosowanie, które porównał do referendum. Nie wiadomo jednak jak miałoby ono wyglądać od strony technicznej.
Kilka dni temu opisywałem w naTemat prawdopodobny scenariusz rozwoju wypadków po wyborach prezydenckich i parlamentarnych. PiS już zaczął zabiegać o poparcie Kukiza. – Gratuluję sondażowych sukcesów. Jeśli chodzi o II rundę, to będziemy rozmawiali o tym po I rundzie – mówił prezes PiS. To spora zmiana, bo jeszcze dwa lata temu ostrzegał przed budowaną przez Kukiza Platformą Oburzonych. Wtedy ten sposób narracji podchwycili inni politycy partii, a Kukiz stał się jednym z ich naczelnych wrogów.
