Budowlańcy postanowili zawalczyć o swoje pensje.
Budowlańcy postanowili zawalczyć o swoje pensje. Fot. Shuttesrtock

Dwóch pracowników firmy budowlanej, którzy nie otrzymali wypłaty, postanowiło upomnieć się o należne pieniądze w dość nietypowy sposób.

REKLAMA

Niezapłacone pensje to prawdziwa zmora pracowników. Część oczekujących na wypłatę wykazuje się dużą dozą cierpliwości, część natomiast postanawia walczyć o swoje. Właśnie tak było w przypadku 22-letniego Damiana T. oraz 29-letniego Rafała D. Obaj mężczyźni byli zatrudnieni w jednej z lubelskich firm budowlanych i obaj nie dostali pieniędzy (1200 zł) za wykonaną pracę.

Panowie postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce i zabrali nieuczciwemu pracodawcy z terenu zakładu sprzęt wart 4 tys. złotych. Umówili się z przedsiębiorcą, że narzędzia zwrócą (były to dwie maszyny pneumatyczne do wbijania gwoździ), jeśli ten w zamian wypłaci im zaległe pieniądze.

Nie obyło się bez dreszczyku emocji. Akcji przejmowania gwoździarek próbował przeszkodzić syn przedsiębiorcy, który został zastraszony atrapą pistoletu.

Właściciel firmy budowlanej umówił się z byłymi pracownikami na jednej ze stacji benzynowych, gdzie miało dojść do wymiany. Jednak nie stawił się osobiście. Na miejsce wysłał funkcjonariuszy, których niezwłocznie powiadomił o kradzieży na terenie swojego zakładu.

Damian T. oraz Rafał D. zostali ujęci przez kryminalnych. Zawnioskowali dla siebie o karę grzywny w wysokości 1400 zł oraz półtora roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Nic nie wiadomo natomiast na temat jakiejkolwiek kary przewidzianej dla pracodawcy, który nie wypłacił pensji za wykonane świadczenia. Źródło: dziennikwschodni.pl