Fala, a raczej tsunami krytyki spada na Jana Tomaszewskiego...

REKLAMA

Zabełkotał, nie po raz pierwszy i zapewne nie po raz ostatni.

Nie znęcajcie się nad tym biednym człowiekiem, zastanówcie się raczej nad stacjami radiowymi i telewizyjnymi oraz ich dziennikarkami , które zapraszając Tomaszewskiego do studia czy przed kamerę, chcą upiec własny interes, to znaczy pokazać jakież to wspaniałe dziennikarstwo uprawiają.

Myślę, że nadchodzi czas poważnej dyskusji o potrzebie odejścia nie Tomaszewskiego, ale coraz bardziej kompromitujących się, blednących z programu na program telewizyjnych „gwiazd”.