
Podczas mszy pogrzebowej, którą odprawiono w intencji prof. Władysława Bartoszewskiego, przy ołtarzu dostrzec można było ks. Wojciecha Lemańskiego. Suspendowany przez abp. Hosera duchowny uczestniczył w koncelebrowaniu mszy, co wywołało pewne kontrowersje, choć ks. Lemański odwołał się od decyzji o nałożeniu suspensy i formalnie wciąż może pełnić funkcje kapłańskie.
Jeszcze przed zakończeniem uroczystości pogrzebowych „Gość Niedzielny” poprosił o wyjaśnienie sprawy Mateusza Dzieduszyckiego, rzecznika kurii warszawsko-praskiej. Dzieduszycki poinformował, że udział we mszy pogrzebowej to „w dużym stopniu inicjatywa ks. Lemańskiego”.
Suspendowany kapłan nie uzgadniał jej z „osobami, z którymi powinien był to uzgodnić”. Jego obecność była więc zaskoczeniem dla organizatorów mszy. Kuria wydała już komunikat, w którym oficjalnie ustosunkowała się do zachowania ks. Lemańskiego.
Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej i Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej
Warszawa, 4 maja 2015
Na początku roku decyzję o suspendowaniu ks. Lemańskiego potwierdziła działająca w imieniu papieża Kongregacja ds. Duchowieństwa. Decyzję wydał wcześniej abp Henryk Hoser, biskup warszawsko-praski.
Nałożona kara zabrania ks. Lemańskiemu wykonywania "aktów wynikających z władzy święceń" oraz noszenia stroju duchownego. Wciąż trwa procedura odwoławcza, więc zakazy nie weszły jeszcze w życie.
