
Włodek Markowicz po rozstaniu się z kanałem Lekko Stronniczy cały czas zaskakuje. Najpierw zaprezentował wszystkim swoje własne muzyczne kompozycje, a teraz co jakiś czas publikuje serię "Flashback" opowiadającą w dużej mierze o wydarzeniach, zjawiskach, miejscach, które w pewien sposób wpłynęły na życie youtubera.
Casey Neistat dlatego, że jako jedyny tworzy vlogi, które chce się oglądać. Totalnie zrewolucjonizował podejście do tego formatu. Nigdy nie myślałem, że byłbym w stanie oglądać vlogi dzień w dzień, a jednak. Udowodnił, że pokazywanie życia codziennego może przybrać kształt małych etiud filmowych. Dodatkowo niesamowicie cenię go za to, jakie wartości przekazuje w swoich filmach.
MKBHD dlatego, że ten chłopak robi to lepiej niż całe zespoły od produkcji wideo. Wie, że nie można czytać tekstu z kartki. Wie, że nie zanudza. Używa jednej z najbardziej profesjonalnych kamer filmowych (RED Epic Dragon). Oprócz wideo przykłada się też do audio. Po prostu pełny pakiet. Ma wszystko, co potrzeba i na dzisiaj jest dla mnie najlepszym youtuberem na świecie.
To to, że jestem śmieszny.
Powtarzalnych formatów. Oprócz Lekko Stronniczego prowadziłem jeszcze sześć programów, w których każdy odcinek był praktycznie taki sam jak poprzedni. Dopiero jakiś rok temu zdałem sobie sprawę, że właśnie ta powtarzalność mnie zabija. Bardzo wygodnie jest mieć taką pracę, w której wiesz co cię czeka i nie musisz się specjalnie wysilać, ale w ogólnym rozrachunku jak nie mam przed sobą wyzwań to tracę jakąkolwiek motywację.
To jest moje największe przekleństwo i błogosławieństwo w jednym, bo nic mnie bardziej nie stresuje niż coś, czego jeszcze nie robiłem, a jednak wiem, że jak już to zrobię to będę mógł być z siebie niesamowicie dumny. A to z kolei daje chęć do kolejnych wyzwań.
Żona. Bardzo mocno mi pomaga w ogarnięciu produkcji odcinków. Jest ze mną przy każdym nagraniu, sprawdza czy wszystko gra, czy ostrość jest w odpowiednim miejscu. Ostatnio zaczęliśmy praktykować coś na kształt kolegium redakcyjnego, gdzie jedziemy do knajpy z laptopami i piszemy najbliższy odcinek punkt po punkcie. Nie chodzi o wypowiadane przeze mnie kwestie, ale o segmenty, które będą ten odcinek tworzyć. Dzięki temu nie muszę tego wszystkiego mielić bez przerwy w głowie i upewniać się, że odcinek jest dopięty na ostatni guzik.
Przejmowanie się komentarzami. Czytam przeważnie wszystkie komentarze i widzę po sobie, że wciąż niektórymi przejmuję się za bardzo. Dopiero po jakimś czasie zdaję sobie sprawę z tego, że to po prostu nie ma sensu. Nie mówię o tym, żeby olewać wszystko, co się przeczyta na swój temat, ale trzeba mieć mocno wyrobiony filtr.
Filozofem. Nic mnie chyba tak w życiu nie cieszy jak rozkminianie życia.
Spędzam czas z żoną i przyjaciółmi. Work life balance jest dla mnie niesamowicie ważny i staram się to trzymać w ryzach. Oczywiście w teorii, bo w praktyce pewnie mi słabo idzie (śmiech). Na szczęście pracuję z żoną.
