
W Poznaniu, obok pomnika Ofiar Czerwca 1956, na placu Mickiewicza, stanie figura Chrystusa. Radni Prawa i Sprawiedliwości do przegłosowania takiej uchwały użyli fortelu - kiedy rajcy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej wyszli na przerwę, odbyło się głosowanie, które przypieczętowało los kontrowersyjnego monumentu.
REKLAMA
O przywrócenie Pomnika Wdzięczności, którego elementem jest figura Chrystusa, wokół której toczy się spór, poznaniacy sprzeczają się od wielu lat. Wątpliwości budzi zarówno lokalizacja - na Malcie, jak i ideologiczne aspekty sprawy. Radni z PiS nie mają jednak żadnych wątpliwości, a dzięki sprytnej zagrywce, są górą. Pomnik wróci na dawne miejsce, na razie jednak, tylko na dwa tygodnie.
Swojego rozgoryczenia nie ukrywają z kolei lokalni działacze SLD i Tomasz Wierzbicki z Prawa do Miasta, który o sprawie poinformował na Twitterze i facebookowym profilu. – Szykuje się nam kolejna światopoglądowa wojenka w Poznaniu – pisze.
Figura Chrystusa ma wrócić na dwa tygodnie i być częścią wystawy poświęconej losom zburzonego przez niemieckich okupantów Pomnika Wdzięczności. Radni przeciwni takiemu rozwiązaniu uważają, że dwutygodniowe wydarzenie może być pretekstem do zostawienia figury na stałe. – Ciekawe, czy figura faktycznie po 2 tygodniach zniknie, czy czekają nas sceny jak sprzed Pałacu Prezydenckiego – zastanawia się Wierzbicki.
Ostatnio nie tylko rzeźba Chrystusa z Poznania budzi kontrowersje. We Francji w miejscowości Ploermel stał pomnik Jana Pawła II, ale ostatnio sąd w Rennes w Bretanii zadecydował, że będzie musiał zniknąć. Powód? Według wymiaru sprawiedliwości, pomnik jest zbyt ostentacyjny i godzi w konstytucyjny zapis o laickim charakterze Francji.
Źródło: TVN24
