W katastrofie pakistańskiego śmigłowca MI-17 zginęło co najmniej sześć osób
W katastrofie pakistańskiego śmigłowca MI-17 zginęło co najmniej sześć osób Fot. Waqas Usman / wikimedia.org / CC BY-SA 2.5

Co najmniej sześć osób zginęło w katastrofie wojskowego helikoptera, do której doszło w północno-wschodnim Pakistanie. Na pokładzie znajdował się m.in. ambasador Polski Andrzej Ananicz, który został lekko ranny. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że śmigłowiec został zestrzelony przez talibów.

REKLAMA
Pakistańska armia poinformowała, że śmigłowiec MI-17 rozbił się podczas awaryjnego lądowania. Wojsko potwierdziło śmierć dwóch pakistańskich pilotów oraz ambasadorów Filipin i Norwegii. Zginęły także małżonki ambasadorów Malezji i Indonezji.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że katastrofę przeżyło 11 osób, w tym ambasadorzy Polski i Holandii, którzy zostali ranni. Maszyna spadła na szkołę wojskową. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego helikopter się rozbił. Na pokładzie znajdowało się sześciu Pakistańczyków i 11 cudzoziemców.
Dyplomaci zmierzali do miasta Gilgit, gdzie miała się odbyć uroczystość z udziałem premiera Pakistanu Nawaza Sharifa. Do Gilgit leciały jeszcze dwa inne helikoptery z dyplomatami.
Lokalne media podają, że pakistańscy talibowie przyznali się do zestrzelenia helikoptera. Ich celem miał być premier Sharif, który podróżował innym śmigłowcem. Pakistańska armia zaprzecza tym doniesieniom, zapewniając, że śmigłowiec miał problemy techniczne.
Marcin Wojciechowski, rzecznik prasowy polskiego MSZ, poinformował, że resort weryfikuje pojawiające się w tej sprawie informacje. Później Wojciechowski dodał, że ambasador Ananicz został lekko ranny.


źródło: CBS News